Na co komu ochrona danych?


Jak co miesiąc, byłem dziś na domięśniowych wlewach z trawy. Obok mnie w kolejce czekała sobie pewna pani. Wyglądała młodo, może nawet była w moim wieku. Poprosiła mnie o możliwość napisania SMSa do swojego męża, ponieważ zapomniała wziąć z domu leków, portfela i telefonu. Jako że nie jestem bucem i lubię pomagać, zgodziłem się. I teraz szczena ląduje na ziemi,…

Znów niczego nie zrobiłem tak, jak chciałem


Długo mnie nie było. To znaczy byłem, ale za ścianą. Dalej pracuję w miejscu, którego nie lubię. Dalej próbuję stworzyć jakiś ciekawy program, ale przez pracę brakuje mi czasu i sił, by to jakoś ogarnąć. Dalej wysyłam masę CV do różnych firm, które szukają kogoś bardziej zaawansowanego. Ba, nikt nie chce mnie przyjąć nawet na darmowe praktyki! Pomyślcie, firma, która…

Pan jest pasterzem moim


Mówi się, że kapłani są pasterzami, którzy opiekują się swoją owczarnią. Według mnie to porównanie jest genialne w swojej trafności. Przecież owieczki są przez wiele lat golone, a w określonym czasie prowadzone na rzeź. Cóż można tu więcej powiedzieć? Share This:

Strata czasu


Mówi się, że dzięki kościołowi katolickiemu Europa rozwinęła się technologicznie. Że gdyby nie kościół katolicki, lepilibyśmy domki z gówna, jak w Afryce. Że najwięcej uczonych było wśród kleru, że to kler stał na straży zdobyczy nauki i techniki, chronili osiągnięcia najtęższych umysłów przed zniszczeniem lub zapomnieniem. I aż smutno się człowiekowi robi jak pomyśli, o ile szybciej ten rozwój by…

Szlachetne zdrowie


Doszedłem do wniosku, że wiem, co jest najbardziej wartościowe w życiu człowieka. Wartościowe materialnie, egoistycznie i w pewnym sensie namacalnie. Najwartościowsza właściwość każdego z nas. Zdrowie Ktoś może się oburzyć, że jak to. A bliscy? A relacje z nimi? Przyjaciele? Miłość? A pieniądze, skoro chcemy tak bardzo materialnie? Ano nie, zdrowie właśnie. Zdrowy człowiek może więcej. Nie zawraca innym dupy…

A może to nie burak?


– Dlaczego nie pytasz jak się czuję? – A jak się czujesz? – Lepiej nie pytaj…   To, że nie pytam, co u ciebie, niekoniecznie oznacza, że cię nie lubię. Czasami oznacza to, że po prostu mam to w dupie. Wiem, że czasami dużo gadam. Dużo gadam o sobie, o tym, co się u mnie ostatnio wydarzyło, kogo spotkałem, o…

Stetryczałeś, dziadu


Chyba dopada mnie starość. Lub, jak pisał Sapkowski, próchno, truchło i pierdzielina. Za czasów młodości fajny był ten, co ochlapał staruszkę jadąc na rowerze, wybił szybę w sali gimnastycznej albo ukradł coś z marketu i nie został złapany. Kto „skroił” przypadkowego, młodszego jeszcze szczyla z kilku złotych, kto „ściągnął z bara” jakiegoś przechodnia. A teraz…? A teraz mnie to nie…

Chrzanić polską służbę zdrowia


Od pewnego czasu mam przyjemność otrzymywać zastrzyki z trawy. Zanim jednak zaczniecie wzywać na WordPressa prokuraturę, wyjaśnię: chodzi o odczulające zastrzyki z trawy. Zdziwieni? Tak, to tak można! Skoro wszyscy wiedzą, że szczepionki to zło, podzielę się moją tragiczną historią… No dobra, może nie tragiczną, ale wkurwiającą. Mianowicie, ranka pewnego kolejny już raz czekałem w ośrodku zdrowia na lekarza… Procedura…

Nie równaj do garbatych


Ostatnio znów dałem się wciągnąć w polityczną dyskusję. Ale tym razem poczułem się, jakby mi ktoś przywalił w ryj tym Ewidentnie została na mnie zastawiona pułapka… Zaczęło się od tego: Oczywiście nie mogłem się powstrzymać od skomentowania. Napisałem: „Najbardziej zburaczały naród kontynentu ma ustanawiać jakieś fundamenty? XD” I zostałem zwyzywany od popleczników Platformy Obywatelskiej. Kazano mi „wziąć kredyt i wyjechać”,…

Tak mocno robię nic


Zastanawiam się od kilku minut, czy to jeszcze prokrastynacja, czy też może upośledzenie (niedojebanie?) mózgowe. Mam wolny piątek. Nie muszę nigdzie iść. Mam czas. Mogę się pouczyć, pograć, pooglądać coś, poczytać. No, cokolwiek I zgadnijcie co. Nie robię, kurna, nic Mógłbym przeczytać kolejny rozdział książki. Mógłbym obejrzeć kolejny odcinek czegoś. Albo cokolwiek innego. Mógłbym pograć w grę. Niekoniecznie Tomb Raider.…