Browsing Category : Kronika życia

Chrzanić polską służbę zdrowia


Od pewnego czasu mam przyjemność otrzymywać zastrzyki z trawy. Zanim jednak zaczniecie wzywać na WordPressa prokuraturę, wyjaśnię: chodzi o odczulające zastrzyki z trawy. Zdziwieni? Tak, to tak można! Skoro wszyscy wiedzą, że szczepionki to zło, podzielę się moją tragiczną historią… No dobra, może nie tragiczną, ale wkurwiającą. Mianowicie, ranka pewnego kolejny już raz czekałem w ośrodku zdrowia na lekarza… Procedura…

Plany na życie. Nie tylko te noworoczne


Jak myślicie, co jest na obrazku? Błąd. Nie nasrałem do kufla. Do mojego ulubionego kufelka, podarowanego mi przez MBL, ale z pomysłu Przemusia. Więc oficjalna wersja jest taka, że to od niego. Na zdjęciu widnieją pozostałości kakałka. Dlaczego? – zapytacie. A bo robiłem kakałko z zimnego mleka. Wbrew temu, co się powszechnie mówi, z zimnego mleka da się zrobić kakałko.…

Kolejny powód, by spuścić kota z balkonu


I wielkodusznie pomachać mu na do (nie)widzenia. Nigdy nie lubiłem kotów. Lubię kotów głaskanie, ale nie jest to jednoznaczne z sympatią do samych tych czworonogów z piekła rodem. Koty od zawsze kojarzyły mi się ze złośliwością, podłością i wszelkimi cechami, których przecież nie tolerujemy u ludzi. Dlaczego mielibyśmy… w zasadzie, dlaczego JA miałbym tolerować je u zwierzaka? Jak pies z…

Powiew starości i piwa z kości


Miałem dziś dość poważne problemy z motywacją do nauki. Wczoraj spałem w ciągu dnia, co spowodowało siedzenie do późna przy komputerze i pójście spać prawie nad ranem, skutkiem czego wstałem dziś dość późno. Nie lubię tak. Zawsze jak wstanę później niż o 7-8, jestem rozbity i nie mogę sobie miejsca znaleźć, o zastanawianiu się nad tym „w co ręce włożyć”…

Rok już minął, czyli Pan Pierożek wspomina


Panem Pierożkiem nie zostaje się – ot tak. Najpierw był chrzest, w przeciwieństwie do tego wiedźmińskiego, było to Chrzest Wody. Po nim nastąpiły trzy miesiące ciężkiego, wyczerpującego treningu, by w końcu trafić do Zakonu Mąki i Cukru. Po dość krótkim czasie zostałem ochrzczony Prawdziwym Imieniem. Panem Pierożkiem właśnie. Share This:

Nie polecam: PLUS GSM


Nie będę jakoś specjalnie odkrywczy, jeśli powiem, że sieci telekomunikacyjne bardziej dbają o nowy narybek, niż o aktualnych klientów. Już od wielu lat wiadomo, że bardziej opłaca się co umowę przechodzić do innej sieci. Niewielu znam ludzi, którzy od lat trzymają się jednej sieci. Jednym z tych „wyjątkowych” jestem ja. Ale, zapewne, do czasu… Share This:

Przemiły telefon od pani z ZUSu


Przed chwilą miałem telefon z ZUSu. W sprawie zaległych składek. Działalność zamknąłem prawie rok temu, zostały mi zaległe składki, o które mnie ścigali, a które, za moją prośbą i wnioskiem o rozłożenie na raty, na te właśnie raty mi rozłożyli. I byłoby spoko, gdyby nie… Share This:

Pan Pierożek udaje się na eme(f)ryturę


Kolejny raz się powtórzę. Po pierwsze dlatego, że jedną z moich licznych cech (tutaj damy gwiazdkę*) tudzież parametrów, jak zwał, tak zwał, jest właśnie powtarzanie się. Czasem dlatego, by mieć pewność, że rozmówca (tudzież czytelnik) na pewno będzie pamiętał o tym, co mu mówię (piszę). Również dlatego, że mam tendencję do zapominania o wielu rzeczach, jednocześnie zapamiętując nieistotne szczegóły, do…