Chcę być informatykiem (jebanym)

Odnośnie tytułu – nie chcę, żeby mnie ktoś jebał. Z mojej perspektywy jedyną sensowną opcją jest bycie jebiącym. Nawias jest nawiązaniem do pracy w I(mpertynenckich) H(ultajach), gdzie pracowało ze mną kilku studentów informatyki. Ktoś kiedyś wyraził się o branży IT „informatycy jebani”. Utarło się więc powiedzonko:

INFORMATYKI JEBANE

No i było zabawnie.

Wracając do tematu. Wybieram się na studia. Na politechnikę. Na informatykę. Na zaoczne. I dostałem się. Piąte miejsce na liście. Moja siostra zaraz za mną, na szóstym. Swoją drogą niezłe jaja, będę studiował z siostrą o trzy lata młodszą, która jest magistrem matematyki. A ja jestem pomocnikiem kuchennym. Żyć, nie umierać.

Żeby nie być całkowicie zielonym już od pierwszego semestru, zacząłem przypominanie sobie języka C++. To, czego uczyłem się gdy studiowałem matematykę, a co przez brak praktyki zapomniałem w pizdu. Dojechałem już prawie do końca materiału przerobionego wówczas, powtórzyłem sobie te najważniejsze rzeczy. I dotarłem do momentu, gdy napisałem program bawiący się macierzami. Dodawanie, odejmowanie, mnożenie. I obliczanie wyznaczników.

Program faktycznie (i poprawnie – sprawdzone na papierze) dodaje, odejmuje i mnoży macierze. A co do wyznaczników… To jest jedyna rzecz, której nie dałem rady wymyślić podczas studiów matematycznych. Jak kazać komputerowi obliczyć wyznacznik macierzy stopnia n? Stopień 1 – wiadomo. Stopnie 2 i 3 to mnożenie na krzyż. Przy stopniu 4 zaczyna się zabawa w minory. ALBO w przekształcenie macierzy w trójkątną. Poległem na zamianie kolumn miejscami. Zabrakło pomyślunku, a siedziałem nad tym po nocach.

Teraz mi się uda. W następne wolne (jutro i pojutrze do pracy…) usiądę do tego i kurwa wymyślę.
A jak to mi się uda, to reszta pójdzie jak z płatka.

Aha, może zostanę księgarzem. Ale to się okaże.
Poetą jestem już. Zrymowałem, hehe.

Swoją drogą, dla tych, co chcą sobie przypomnieć, albo w ogóle od zera zacząć się uczyć programować, polecam kanał Mirka Zelenta
Nie ubliżając w niczym podręcznikowi autorstwa Stephena Praty, kanał „Pasja informatyki” pozwala szybko, łatwo i przyjemnie wdrożyć się w programowanie.
A podręcznik przerobię później. Jako bardzo dokładny suplement.

Share This:

4 komentarze

  • xardel Wrzesień 12, 2016 at 6:39 pm

    Jeśli jeszcze tego nie przeskoczyłeś to proponuje nie kolumny a wiersze xD wczytujesz jeden wiersz do tablicy z buforem 😛 nadpisujesz swoja wybrany wiersz tym ktory chcesz zeby tam był i potem z bufora do owego wiersza 😛
    Macierz stopnia n. dwuwymiarowe tablice dynamiczne czyli wskaźniki. Funkcja Malloc dla C i new dla C++.
    I polecam raczej metodę gaussa(macierz trójkątna) niż rekurencyjną(minory) Jest bardziej wydajna.

    Reply
    • Juliusz Maretzky Wrzesień 12, 2016 at 8:52 pm

      1) Zanim się za to zabiorę, muszę zyskać trochę czasu na przypominanie sobie cpp, a czas będę miał (paradoksalnie) dopiero od października.
      2) Właśnie na macierzy trójkątnej się skupiłem. Ale poległem. Dziękuję za radę, przy najbliższej zabawie z tym programem spróbuję.
      3) Patrzysz jeszcze na mojego bloga?
      4) TY ŻYJESZ?!

      Reply
      • xardel Wrzesień 12, 2016 at 10:27 pm

        1. OK.
        2. No jak mówie to lepsza metoda. Gdzieś w internetach jest gotowy wzór wystarczy tylko pozamieniać. No i jeśli chcesz macierze n-tego stopnia to muszą być tablice dynamiczne.
        3. Czasami.
        4. Ledwo ale tak xD

        Reply
        • xardel Wrzesień 12, 2016 at 10:28 pm

          Edit:

          2. w sensie na kolejne elementy wystarczy pozamieniac wiersze xD co nie jest takie proste. troche się tym bawiłem

          Reply

Leave a Comment