Choroba (nie)alkoholowa

Choroba (nie)alkoholowa Tak to, niestety, wygląda. Jak już ustanowiłem sobie detoks do końca miesiąca, to się rozłożyłem. Głowa, oczy, uszy, nos i gardło. Ale detoks to detoks. Alkoholu nie ruszę. Aż do pierwszego kwietnia. I to nie żart!

Share This:

No Comments

Leave a Comment