Coś się dzieje.

No. Dokładnie. Jakiś czas temu stwierdziłem, że nie umiem już płakać, wzruszenia jakby osłabły. A tutaj proszę, obejrzałem ten obrazek:

Niewidoma dziewczynka

…i się popłakałem. Nawet nie wiem czemu. Może odzyskuję wiarę w ludzi? W dobro? W ideały? W to, co niedawno zostało we mnie nadszarpnięte, jeśli nie zniszczone? Może. Oby…albo oby nie. Zależy, czy patrzeć na to egoistycznie, czy obiektywnie.

Czas pokaże. Zobaczymy, czy coś się urodzi, a jeśli się urodzi, to czy się dobiję.

Przy tej okazji serdeczne podziękowania dla Mari za nocno-poranne rozmowy, rozkminy, i inne takie.

PS. Pozdrowienia od kiedyś-pierdzącego-misia 😉

Share This:

2 komentarze

  • mariorneko Luty 17, 2013 at 10:01 pm

    ta, moje nocne mądrowania i poszukiwanie jakiejkolwiek logiki po kilku głębszych. hym.
    do usług ; )

    ps. ten mis jest zły uszek. i oberwałam nim w twarz ej. nie hym bardzo.

    Reply
  • takisobiekoles Luty 18, 2013 at 5:46 am

    ale on nie umie inaczej…i tęskni za Tobą

    Reply

Leave a Comment