Czas się wziąć…

Ślimakowałem dziś po bezdrożach w nierozchodzonych butach – bolą mnie łydki i odciski. Wesoło generalnie.
Czas się wziąć za łazienkę, bo jutro rano jadem do Grudzionca.

Jak ja nienawidzę Świąt. Czekam na 27 grudnia. Rano wracam do Gdańska. I idę do pracy. Żupi!

Share This:

No Comments

Leave a Comment