Drógi Maia

Chciałem rano jechać na Stogi. Albo gdziekolwiek indziej. Ruszyć w Gdańsk. Ale moje jelita lepiej ode mnie wiedziały czego potrzebuję…

Wreszcie teraz, w tej chwili, czuję, że mogę zaryzykować posranie się w komunikacji, ale jest duża szansa na dotarcie do lasu i przyozdobienie krzaków właśnie tam.

PIERDOL SIĘ SRACZKO!!!!

Jadę. Nie liczcie na zdjęcia, nie mam aparatu.

Share This:

2 komentarze

  • Wrzeciona Snu Maj 5, 2013 at 1:02 pm

    Wyraznie widac, ze czas wolny sprzyja produkcji postow.

    Reply

Leave a Comment