emo

Kurwa mać, chciałem, żeby nie było tu żadnych emo wpisów, ale jest ich coraz więcej. Wszystko dlatego, że moja pojebana psychika uzależniła się od pewnej Osoby, a ja (jaaa, nie moja psychika) ciągle się z nią spotykam (z Osobą, nie psychiką), jestem przytulanką, powiernikiem, spowiednikiem i chuj wie czym jeszcze. To boli. Ale zostawienie Jej samej z Jej problemami bolałoby jeszcze bardziej….nieporównywalnie bardziej. Chciałbym być takim w 100% zwyrolem, nie przejmującym się fucktycznie NICZYM! Ale niestety, jestem tym, kogo większość ludzi chciałaby mieć za przyjaciela…

…SZKUR!

Share This:

No Comments

Leave a Comment