Ferst of de november

Zacząłem przygotowywać dla Was relację z dzisiejszego, jakże ważnego dla każdego prawdziwego Polaka święta, ale utknąłem. Jest późno, jestem po dwóch podróżach pociągiem w ciągu jednej doby, w międzyczasie była jeszcze jedna samochodowa, jutro rano do pracy wstać trzeba. Jako że napisać coś chcę, bo mam na to ochotę, piszę to. I podzielę się jeszcze moim znaleziskiem z fejsbuka.


asd

Uśmiałem się mocno widząc ten obrazek. Oczywiście zaraz popróbowałem różnych kombinacji. Z każdą kolejną jednak uśmiech spełzał mi z mordy. Pobawcie się sami. Też przestaniecie się śmiać…

PS. Wszystkie obrazki w tym wpisie, całe dwa, podpierdoliłem z internetu. Nie należy mnie więc mylić z ich twórcami. Których nie znam i nie mam pojęcia kim są.

Share This:

No Comments

Leave a Comment