IV Warszawskie Targi Książki

Wczoraj był całkiem męczący dzień. Około 7 rano wyjechaliśmy z Peterlinem do Sopotu po M.K. vel. Macieja Nowaka, a następnie udaliśmy się w drogę do Warszawy. W trakcie podróży utwierdziłem się w przekonaniu, że nienawidzę słońca. 30 stopni Celsjusza wokół naszego wehikułu, w środku nie działała klima, a przynajmniej nie tak jak powinna. Całe szczęście, że wziąłem ze sobą książki, miałem co czytać.
Około 12.30 byliśmy w Warszawie. Mieliśmy nadzieję, że zdążymy na wykład o 13.00, ale dojazd na Stadion Narodowy zajął nam więcej niż pół godziny…cóż, zdarza się. Z wykładu więc nici.
Według informacji organizatorów na Targach miało być ponad 500 wydawców…niestety w trakcie naszej wędrówki po piętrach stadionu nie znaleźliśmy więcej niż 100…a pewnie i setki nie było. Później od pewnego antykwariusza dowiedziałem się, że były tam gdzieś ukryte alejki, schody…Targi przypominały więc Tomb Raider. Niestety, mimo, że posiadam piersi, Larą Croft nie jestem, tak więc nie odnalazłem tego, co było ukryte.
Zdobyłem kilka wizytówek z wydawnictw, z którymi chcemy nawiązać współpracę, jak i tych, z którymi ja chcę. Zobaczymy. Generalnie handlowców tam nie uświadczysz, targi przypominały wielki kiermasz. Jeśli już na targi przyjechał handlowiec, to akurat się zdematerializował, a jak jednego znalazłem, to nie było możliwości, by porozmawiać. Ale kontakty są, to najważniejsze.
Oczywiście na koniec musiałem dać upust nałogowi i zakupiłem reklamówkę książek na stoiskach antykwarycznych. Dowiedziałem się również o targach w Łodzi w grudniu, nieco mniejszych od warszawskich i krakowskich, ale jednak. Warto będzie się zastanowić nad bytnością.
Powrót nie był już taki zły, gdyż słońce chyliło się ku zachodowi, ale to w późniejszej części. W Warszawie zdążyłem się jeszcze dopocić. Karczma po drodze rozbawiła nas do łez ukazując swoje roztargnienie (by nie rzec „niekompetencję”). Niemniej, jedzenie było przepyszne.
Wyjazd uznaję za udany. W miarę.
Poniżej kilka fotek. Jeszcze jedną muszę wydębić od Peterlina. Dziś będę go molestował ;>

image_3

zdjęcie

image

image_1

image_2

Share This:

1 Comment

Leave a Comment