Jakby nie było jeszcze dość podatków

No dajcie spokój. Ja rozumiem, że to mogła być ironia. Ale mogła to również być wypowiedź jak najbardziej serio. A reakcje są, cóż, nieco zatrważające…

Z wypowiedzi samego Hosera:

…oni tak naprawdę żyją nieustanną negacją tego, czym jest Kościół i kim jest Pan Bóg.

Z tego fragmentu wynika, że ateistami są wszyscy, którzy nie należą do Kościoła Katolickiego. Protestanci przecież wyłonili się z buntu przeciwko kształtowi KK i postrzeganiu przez nich Boga.
A tacy jak ja? To już w ogóle ateizm w najczystszej postaci. Diabelstwo, sodomia i gomoria. I powinniśmy płacić…

Komentarz z internetu:

Abp Hoser słusznie pokazał Palikotom, Hartmanowi, feministkom itp. gadzinom, że bez Kościoła Katolickiego nie mogliby istnieć.

Czyli że płacę podatki na bezsensowną instytucję, więc istnieję?
W ogóle bawi mnie to powszechne wyobrażenie, że Polska powstała dzięki KK. Za czasów Mieszka, i jeszcze wcześniej na terenie dzisiejszej Rzeczypospolitej prężnie działały miasta-państwa, rozwijał się handel, prowadzono wojny i wojenki. Chrzest Polski nastąpił jedynie ze względów politycznych, i już po zjednoczeniu (podbiciu?) plemion. A królestwem Polska stała się za sprawą Niemców. Ha ha ha.
I tak całkiem serio – istnieję dzięki moim rodzicom, a KK w moim życiu odegrał jedną ważną rolę – pokazał mi, że jest zły.

Lewica oczywiście próbowała jakoś odpowiedzieć, ale nie za bardzo im to wyszło. Wyglądało to jak „wypada coś powiedzieć, to powiem”. Prawica z mocą potępiła lewicę.

A tak serio, to niektórzy mogą mieć rację – to mogło być celowe odwrócenie uwagi od ks. Lemańskiego.

I na koniec absurd z początku – z wypowiedzi Hosera:

Wielkość Jana Pawła II broni się sama.

Wyobraziłem sobie wielką istotę o imieniu WIELKOŚĆ, z mieczem i tarczą, odpierającą ataki polityków… nie rozumiem tego stwierdzenia, może ktoś mi je wytłumaczy?

Share This:

No Comments

Leave a Comment