Jakim trzeba być czło… skur… e, w sumie to to samo…

Tak sobie przeglądam z nudów Demotywatory, i trafiam na:
Szczenięta

W głowie mi się nie mieści, jak można zrobić coś takiego. Jak niektórzy mogą uważać, że zabicie zwierzęcia to nie morderstwo. Pojawi się riposta – a komary, osy, szerszenie, kleszcze? Przed komarami musimy się bronić, a przed szczeniakami? Nie sądzę. Jak w lesie napadnie mnie wilk, albo nawet człowiek, to w obronie własnej, jeśli zachodzi taka konieczność, muszę go zabić, żeby przeżyć. W zasadzie komara czy osę można odgonić, ale zaraz wrócą – w sumie nie o to chodzi.
A szczeniaki? Dopiero co urodzone, bezradne, słabe stworzenia? I to żywcem zakopując? Kurwa no, co się dzieje z tymi ludźmi?

Podobno jedną z cech dorosłości jest zdolność do opieki nad innymi. Innymi, znaczy słabszymi, potrzebującymi tej opieki. Niestety, wielu ludzi, wydawałoby się, dorosłych nie potrafi podjąć tej odpowiedzialności. Lepiej zabić, zakopać, utopić. Przecież nie będę tracić czasu na odnalezienie innych dróg „pozbycia się problemu”.

Ile razy widziałem ogłoszenia, że chętni na adopcję zwierzaka muszą się zgłaszać do daty X, w przeciwnym razie zostaną utopione, zabite. Nie wiem, czy to były trolle, jaja, żarty, ironia, ale tak się faktycznie dzieje.

A najbardziej irytuje ta hipokryzja. Jakiś dyktator robi czystki, morduje, robi wjazd z czołgami na wioskę. Człowiek patrzy na to w TV, mówi „a to chuj”, „bezbożnik”, „morderca”. A wieczorem idzie zakopać niepotrzebnego szczeniaka.
Bo mu szczeka i nie pozwala oglądać telewizorni.

Człowiek, zwierzę – życie. Odebranie życia w taki sposób to morderstwo. I jako takie powinno być postrzegane.

Share This:

No Comments

Leave a Comment