Katolicki biskup mówi o FSM

LINK DO ARTYKUŁU

No i cóż. Jaka jest rola ateizmu? To odwrócenie roli chrześcijaństwa, i chyba każdej, albo prawie każdej innej religii. Przeciąganie na swoją stronę i jednoczesna krytyka innych systemów. No bo jak zachęcić do przejścia na katolicyzm, skoro nie pokażemy, że jest on lepszy od systemu X? A skoro tak, to system X jest gorszy. I dlaczego jest gorszy? I to jest krytyka. Tak.

Czy chrześcijaństwo jest winne całemu złu na świecie? Może nie całemu. Ale większości. To przez chrześcijan zniszczone zostały kultury, które zostały uznane za pogańskie. Wyprawy krzyżowe to też dzieło Kościoła. A skoro na chrześcijaństwie wyrosła Europa, a więc i biały człowiek (nie wliczamy tu białego człowieka z Bliskiego Wschodu, chociaż i on ma swoje za uszami), to chrześcijaństwo jest pośrednio winne zniszczenia wszystkich nieeuropejskich kultur, które nie potrafiły się oprzeć zorganizowanemu wojsku, albo zostały zniszczone podstępem. Afryka, Ameryki, Australia, Azja… tam, gdzie pojawił się biały człowiek ze swoim chrześcijaństwem, były burzone świątynie, dziedzictwo kulturowe było niszczone, złote ozdoby przetapiane w sztaby, a ludzie mordowani, jeśli nie chcieli uwierzyć w tego dziwnego Boga, który swojego syna posłał na śmierć. Dlaczego mieli uwierzyć, że ta dziwna religia jest jedyną prawdziwą, skoro byli szczęśliwi od niepamiętnych czasów wierząc w swoich bogów?

Idąc dalej, biskup mówił też o zapisach w Konstytucji. Tak się mówi, że jest niby rozdział kościoła od państwa. Z ciekawości zajrzałem.

Art. 25.

1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.

2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.

3. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego.

4. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy.

5. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a innymi kościołami oraz związkami wyznaniowymi określają ustawy uchwalone na podstawie umów zawartych przez Radę Ministrów z ich właściwymi przedstawicielami.

No i jak na ustawę przystało ni chuja się nie da zrozumieć po jednym przeczytaniu, a po kolejnych próbach zrozumienia widać, że jest pierdyliard możliwości interpretacji. Niby w ustępie trzecim jest o autonomii i wzajemnej niezależności, ale brzmi to tak, jakby odnosiło się tylko do kościołów, a nie kościołów i państwa. Gówno z dupy.
Z drugiej strony nie jest napisane, że kościół może wpływać na prawodawstwo… ale zawsze jest tak, że co nie jest zabronione, jest dozwolone. I jak już zostanie ustanowione prawo zgodne z chrześcijaństwem, ale wbrew innym, to każdy sobie może swobodnie wyrażać swoje poglądy… ale prawo jest prawo.

I na koniec:
TAK, właśnie o to chodzi w Kościele Latającego Potwora Spaghetti, żeby wyśmiać bezsensy systemów religijnych! I nie, nie niszczy to niczego, poza klapkami na oczach ludzi, których jeszcze można od fanatyzmu uratować! Pastafarianie promują wzajemną miłość, szacunek i braterstwo, a to jest (IMHO) największa wartość. Szacunek do drugiego człowieka. I z tym właśnie człowiek ma największy problem…

Share This:

No Comments

Leave a Comment