Oj tam zaraz…

W momencie, gdy zacząłem pisać ten tekst, piwo wylało mi się na klawiaturę… tak, samo się wylało. Totalnie bez żadnej ingerencji sił ludzkich, zwierzęcych, ani wyższych… no dobra, potrąciłem je. Czyżby to był znak? Być może! Tym bardziej muszę tu coś napisać! Bo wiecie, czyje są dziś urodziny?!

Oj tam zaraz morderca Dokładnie jest tak, jak wcale nie myśleliście! Dziś jeden z najbardziej krwawych wodzów w dziejach ludzkości skończyłby 125 lat! Dzięki niemu poznaliśmy nowe sposoby użycia niepotrzebnych jednostek (pod)ludzkich (patrz: mydło), nowe sposoby uciszania nieproszonego gadania (patrz: Cyklon B), nauczyliśmy się nowego słowa z języka greckiego (patrz: Holocaust) oraz utwierdziliśmy się w przekonaniu, że egzaminy na studia to bzdurna sprawa – TU, TU lub TU – przecież gdyby nie one, ten miły człowiek nie postanowiłby zawładnąć całym światem, a pozostałby jedynie nieszkodliwym, nieco ekscentrycznym, kolejnym przedstawicielem gatunku artystów.

Ale nie zostawszy studentem malarstwa w Wiedniu postanowił zawojować świat. Ale wolał zawojować świat bez Żydów, więc postanowił wybić ich do nogi, ustanawiając równocześnie kanon ideału idealnego człowieka – wysokiego, niebieskookiego blondyna. Co było dość ciekawe, biorąc pod uwagę fakt, że Adolf był kurduplem, brunetem, i oczu również (podobno) niebieskich nie posiadał.
Jego wygląd, i zestawienie owego z ideałem Aryjczyka tylko dowodzi geniuszu i potężnej charyzmy nieodżałowanego przywódcy dzisiejszych łysych.

A tak serio – mam nadzieję, że teorie spiskowe są tylko teoriami, że fakty historyczne nie są prawdziwe, i tego kutasa dorwał kiedyś jakiś Żyd, i skatował porządnie. Niby nie jestem mściwy, ale…

Share This:

No Comments

Leave a Comment