Pasażer bez bagażu

Pasażer Książkę dojrzałem jakiś czas temu w Empiku. Nie wiem, czym zwróciła moją uwagę. Francuskim nazwiskiem autora, krótkim i właściwie niewiele mówiącym tytułem? Grubością? W każdym razie po przeczytaniu opisu wiedziałem, że muszę ją mieć.

Psychiatra Mathias Freire przyjmuje pacjenta, który nie pamięta jak się nazywał. Jednocześnie na dworcu kolejowym ktoś morduje nastolatka, którego znaleziono z głową byka na jego własnej. Ślady prowadzą do pacjenta. Ten, po jakimś czasie odzyskuje pamięć, ale okazuje się, że dane osobowe, które podał, są fałszywe. W końcu ktoś go rozpoznaje. Psychiatra odwozi go do domu, pacjent ostatecznie przypomina sobie kim jest…ale ta tożsamość nie istnieje. Nie ma tego człowieka w żadnych księgach, spisach, książkach adresowych czy telefonicznych. Jednocześnie sam Freire dowiaduje się, że nie jest tym, za kogo się uważał. Musi odnaleźć swoją prawdziwą tożsamość, przeżywając swoje życie wstecz, co jest tym trudniejsze, że nagle staje się głównym podejrzanym w „sprawie Minotaura”, i z niewiadomych powodów zaczynają go ścigać bezwzględni zabójcy.

Ciekawy pomysł, znów to, co lubię, czyli bitwa człowieka z własnym umysłem, tym razem nie tylko ze skłonnościami, ale również z pamięcią. Wyścig z czasem, punkt kulminacyjny, którego nigdy bym się nie domyślił, i zakończenie, które poznacie, jak przeczytacie.

Share This:

1 Comment

  • Agata Czerwiec 12, 2013 at 2:49 pm

    Zachęciłeś i zaciekawiłeś mnie. Dziś będe w okolicy empku to wstąpię.

    Reply

Leave a Comment