Pedał pedała pedałem pogania. Pedałując.

­Obejrzałem sobie kolejny odcinek „Uwaga! Naukowy Bełkot”, o homoseksualizmie. Temat bardzo ciekawy, bardzo szeroki, i oczywiście kontrowersyjny. Niejeden człowiek z jego powodu stracił życie, albo przynajmniej zęby.

Obejrzeć możecie poniżej:


Tak sobie myślę, że mimo upływu lat mamy coraz bardziej zacofane myślowo społeczeństwo. To znaczy nie chodzi mi o to, że wszyscy ludzie to debile (tylko niektórzy), ale jak ktoś inteligentny, wykształcony, „wiele rozumiejący” nagle mówi, że „pedałów powinno się kastrować, a biseksualni to jeszcze gorsi są, bo i kobiety i facetów w dupę walą”, to nie pozostaje mi nic innego, jak odwrócić głowę do okna i podziwiać nocny widok na Gdańsk. Najdziwniejsze jest dla mnie to, że taką nietolerancyjną postawę przejawiają coraz częściej osoby w wieku mobilnym, natomiast ci niemobilni, i to jeszcze nierzadko katofanatyczni (!!!) mówią, że „to przecież nieistotne, że pedał, to nie jego wina”, itp.

W trakcie oglądania materiału Naukowego Bełkotu pomyślałem sobie o kilku rzeczach:

  • Mężczyźni, którzy pałają nienawiścią do gejów albo sami są gejami, albo zastanawiają się i boją tego, że są. Starają się na siłę pokazać wszystkim wokoło, że z pedalstwem nie mają nic wspólnego, że pedalstwo ich brzydzi, jest fe i w ogóle. I piękny tego przykład mamy w filmie American Beauty
  • W pracy słyszałem ostatnio o pewnym, byłym już, pracowniku, który podobno był gejem. Współpracownicy robili sobie z niego podśmiechujki, że zmanierowany, że pedzio, że sobie nie poradzi. Przypomnę, gastronomia. A ten gość pracował na zmywaku, obieraku i na tzw. sałatkach. Na trzech stanowiskach. I pokazał wszystkim, że nie dość, że dał radę, to jeszcze zawsze miał wszystko wysprzątane na błysk. Błagali potem pedałka, żeby nie odchodził z pracy. Odszedł. I zarabia kokosy w hotelu za granicą.
  • Miałem okazję poznać kiedyś Piotrusia, który był najbardziej rozlazłą przedstawicielką ciot. Kiedyś ktoś wcześniej pokazał mi jego zdjęcia, myślałem, że to kobieta. Rysy twarzy, styl ubierania się, kolczyk tunelowy – nie wiem jak to się kurwa poprawnie nazywa:tunelNo po prostu ciota. Podobno jakiś czas po naszym spotkaniu wyjechał do Wielkiej Brytanii, związał się z jakimś policjantem i zmężniał. W sensie zaczął przypominać faceta. Tak czy inaczej Piotruś był bardzo sympatycznym chłopakiem, nie narzucał się ze swoim gejostwem, nie próbował mnie podrywać, nic z tych rzeczy. Normalny koleś.
  • Poznałem też zadeklarowanego geja z obleśnym uśmiechem, ubierającego się jak fleja i na każdym kroku rzucającego pedalskie dowcipy i aluzje. Ja też lubię obrzydliwe żarty, ale… no dobra, przesadzam. Nawet ja nie jestem wolny od uprzedzeń 😉
  • No i kumpel mój z najdłuższym stażem powiedział kiedyś:

    Jestem standardowym mężczyzną, geje mi przeszkadzają.

    Mi nie przeszkadzają. Chyba nie jestem „standardowym mężczyzną. Cóż, trudno. Przecież nawet wzrostem ledwie się łapię na półkę z mężczyznami (tekst mojej Ukochanej)

Trochę o gejątkach pisałem też tutaj, pewnie jeszcze w wielu innych miejscach, ale nie chce mi się szukać. Macie szukajkę, poszukajta se.

Nie chce mi się po raz kolejny rozwodzić zbyt szeroko nad tym, żebyśmy nie oceniali ludzi na podstawie różnego rodzaju preferencji, bo w zasadzie do preferencji się sprowadza orientacja seksualna. Kiedyś może się okazać, że gejem jest nasz brat, przyjaciel, sąsiad z naprzeciwka czy kumpel od piwka. Ułatwmy sobie życie. Zmiana nastawienia do jednej osoby może pociągnąć za sobą zmianę sporej części naszego nastawienia do świata. Przyrównajmy to, że kumpel woli chłopców do tego, że ktoś inny lubi rżnąć swoją dziewczynę na stojaka czy w kajdankach.

Nie wiem, czy ktoś to już kiedyś powiedział, ale tak sobie teraz pomyślałem:

Nie jest złym to, co nie wyrządza nikomu żadnej krzywdy.

I tego się trzymajmy.

Share This:

No Comments

Leave a Comment