Platfusowo Obywatelskie, kfejk i służby informacyjne

Fejsbuk. Skarbnica mądrości, inteligentnych cytatów, zdjęć fauny i flory, przemyśleń filozoficznych i miejsce debat. Można tu znaleźć niemal wszystko. Niemal, bo reszta jest na 4chanie. Podobno, nigdy tam nie byłem.
Czasem na fejzbuku ktoś wrzuci jakiś polityczny tekst/obrazek/coś, i jest to powód, żeby objechać naszą władzę. No bo, nie oszukujmy się, władza w Polsce jest zjebana.

Znalazłem przed chwilą nieco dłuższą (dawniejszą?), z podpisem koleżanki „Moj kraj taki bogaty *_*” obrazek i link do kfejka. Myślę: „co oni znowu odpierdalają”. Patrzę, wzdycham, kręcę głową. Ale coś mi w podpisie obrazka nie gra. Nauczony doświadczeniem w buszowaniu po morzu gówna, czytam komentarze.

Bo przecież Polska jest taka bogata, nie ma dziury budżetowej, łatanej przez pieniądze podatników, a także nie ma długu, który z każdym dniem rośnie. Pomóżmy Ukrainie, która kiedyś zwyczajnie podpierdoliła nam nasze terytoria! Niech wiedzą, że jesteśmy z nimi! Polska piękna kraj, tylko nie dla Polaków 😉

Skurwole jebani, złodzieje i mendy.

Ale żenada ;p Pamiętać Wołyń 1943

I wiele innych takich. Ale znalazłem również taki komentarz:

Jak to łatwo manipulować ludźmi tak małą ilością informacji. Te 300 milionów złotych to jest inwestycja na Ukrainie, która się ma zwrócić po latach. Nie jestem fanem naszego rządu, ale ten pomysł popieram

Czyli… coś jest na rzeczy. Poczytałem jeszcze trochę bluzgów, wrzuciłem w internet frazę wsparcie dla ukraińskich firm, i otworzyłem artykuł. O TEN. Pojawiło się tu kluczowe słowo – INWESTUJĄCY. W artykule jest nieco więcej napisane na ten temat. Innych nie chciało mi się szukać.

Żeby było jasne:

Inwestycja to nakład gospodarczy na tworzenie lub zwiększanie majątku trwałego.
Inwestycja to wydatki przedsiębiorstw na dobra, które mogą być użyte do produkcji innych dóbr i usług. Jest to tzw. „efekt korzyści odroczonych w czasie”.
Inwestycja to wyrzeczenie się obecnych, pewnych korzyści na rzecz niepewnych korzyści w przyszłości.

Źródło: wiki

Z założenia więc nie jest to żaden szpan, a inwestycja. Nasz kraj, taki piękny, jeszcze na tym (teoretycznie) zarobi. Pomysł jest jak najbardziej dobry. Z punktu widzenia zwykłego człowieka, takiego jak ja.

Sprawa zaś może wyglądać czworako (hehe, ale śmieszne słowo):

1) Inwestycja się zwróci, zapracuje, nakręci zysk, Polska stanie się krajem mlekiem i miodem płynącym…no, może zbyt daleko idące nadzieje, ale sens chyba oddałem.

2) Inwestycję szlag trafi – cóż, ryzyko inwestycyjne.

3) Ktoś jednak chciał zaszpanować, kazał komuś obmyślić bajeczkę na wytłumaczenie wyrzucenia pieniędzy za wschodnią granicę, i jednak jest to oznaka kretynizmu.

4) Ktoś tu chce zrobić gruby szwindel, o którym nigdy się nie dowiemy. Albo dowiemy się, gdy będzie już za późno.

Tak czy ptak, warto czasem poszukać innych źródeł niż kfejki, bo, jak widać, nie tylko TVN nami manipuluje…

Share This:

No Comments

Leave a Comment