Poautobusowe smęty

Dziś (wczoraj znaczy już) nie chciało mi się jakoś pić alkoholu. I czas już był wracać do domu. Wsadziłem więc stopy w glany i ruszyłem na przystanek. Wsiadłem w N13 i ruszyłem w pizdu. Do domu znaczy.

Słuchawki na uszach zrobiły swoje. Zacząłem wspominać i tęsknić. Za Tobą. Za Tobą, która kiedyś, z rozpędu zapewne, nazwałaś mnie przyjacielem.
Za Tobą, z którą spędziłem wiele chwil, które były magicznie ciepłe, a wspomnienia o nich są mrocznie chłodne.
Ciągle od nowa przeżywam tę granicę nocy z porankiem, kiedy… I teraz już nie wiem, czy działałem wtedy z planem, czy bez, czy chciałem to powiedzieć, czy też musiałem. Czy miałem nadzieję na COŚ, czy wolałem, by nie zdarzyło się NIC, czy też może liczyłem na zupełnie inny rozwój sytuacji, ale przegapiłem moment, w którym powinienem po prostu sobie pójść. Nie odejść… Pójście sobie wtedy zablokowałoby drogę „odejściu”.

Tęsknię za tym. Tęsknota jest pewnego rodzaju marzeniem. A jak to z marzeniami bywa… lepiej, by pozostały marzeniami. Tak więc niech tęsknota pozostanie tęsknotą.
Czy jest możliwy powrót? A jeśli tak, to do czego? Do kogo?
A jeśli mogłoby być jak dawniej, z zewnątrz, to jak byłoby w środku? Jesteśmy już totalnie inni. Nie ma między nami tego, co kiedyś, zniknęło to, co nas łączyło, dzielą nas też inne sprawy. Jedno z nas ma namiętności, drugie jest sterylne. Wysterylizowane.

Nie ma sensu próbować. Jeśli nawet obojgu nam zależałoby na tym, tylko oboje przeżylibyśmy niepotrzebny, kolejny etap cierpienia. Mniejszego lub większego, w zależności od zaangażowania. Bo niektórych rzeczy nie da się naprawić, zapomnieć…

(…) pokuszę się o nieudolną metaforę: kiedy zetniesz drzewo w parku i okaże się, że odsłoniłeś sobie widok na gnojówkę, to możesz posadzić nowe drzewo albo ogrodzić gnojówkę żywopłotem; jednak postawienie ściętego pnia z powrotem na odziomku i przybicie go gwoździami niewiele da: liście zaraz uschną, opadną i gnojówka i tak będzie widoczna.
Szczepan Twardoch
Sternberg

Tak naprawdę napisałem to wszystko tylko po to, żeby wkleić cytat z Twardocha. Jest naprawdę fajny.

farba

Share This:

1 Comment

  • jadźka Marzec 9, 2014 at 9:46 am

    Cytat faktycznie fajny 🙂

    Reply

Leave a Comment