Połączenie

The Call Ktoś kiedyś podesłał mi trailer, albo widziałem go przypadkiem w internecie…nie pamiętam. Pamiętam zaś, że zainteresował mnie on na tyle, że od razu zacząłem filmu szukać. Dziś, po wielu tygodniach, udało mi się The Call obejrzeć.
Wyglądająca na młodą (wszak to Halle Berry) dyspozytorka w centrum zawiadywania sytuacjami niebezpiecznymi (nie mam pomysłu jak to się faktycznie nazywa) odbiera telefony, bo taka jest jej praca. Pomaga ludziom w ich codziennych/conocnych rozterkach, wysyła patrole i karetki, próbuje zapobiec samobójstwom. Rutyna. Razu pewnego, po przerwie spędzonej z ukochanym, przez brak skupienia doprowadza do tragedii…
Zostaje przeniesiona na stanowisko nauczycielki nowego narybku. Podczas oprowadzania po Ulu (tak się dyspozytornia w żargonie nazywała) rzeczonego narybku, jedna z nowych pracownic odbiera połączenie od porwanej dziewczyny, z którym nie może sobie poradzić – jest wykonywane z telefonu nie dającego się namierzyć. Dzielna Halle siada do komputera i przejmuje sprawę.
Film jest wybitny (oczywiście IMHO) ze względu na autentyczne (a właściwie autentycznie przedstawione – wszak to aktorzy) emocje bohaterów. Wszystko jest bardzo realistyczne, ale nie przerysowane, dlatego oglądałem film zaciśniętymi piąstkami, no i oczywiście nie udało mi się ocalić paznokci.
Zakończenie przez wielu komentatorów na filmwebie jest komentowane negatywnie… nie jest ono takie, jakiego byśmy się spodziewali. Natomiast bardzo dobrze widać, jaki mrok może czaić się w ludzkiej duszy…

…niekoniecznie należącej do „tego złego”…
Polecam.

Share This:

1 Comment

  • Ania Wrzesień 10, 2013 at 7:41 am

    o! Nie słyszałam o tym filmie wcześniej , a brzmi dobrze

    Reply

Leave a Comment