Prawdziwa i bezinteresowna przyjaźń

WEŹ TO OBEJRZYJ CZŁOWIEKU Co tu dużo pisać, czy mówić… łza się w oku zakręciła. Mały człowiek pokrzywdzony przez życie (tak naprawdę to przypadek, a nie skurwysyństwo istoty życiem zwanej, ale tak się mówi…) spotyka psa (tak, psa! Nie kota! PSAAA), który pozwala mu zapomnieć o bólu, nieśmiałości i wycofaniu. Samo szczęście, mimo (a może właśnie dzięki) braku łapy.

Kochajmy psiaki!

Share This:

No Comments

Leave a Comment