Przeprosiny, psiakrew…

„Wydawało mi się, w autobusie, że przez chwilę byłeś moim starym Markiem, którego kochałam…”

„Wydaje mi się, że tylko się ukrył. Mam nadzieję…”

„Bo go kochałam. Był wyjątkowy i niezastąpiony.”

„Każdy się zmienia. Błądzi. Nie chciałam. Chyba za mało myślałam. Przepraszam.”

„Bycie z tobą nie było błędem. Pokazałeś mi, że ktoś może mnie kochać.”

„Nie wiem czego chciałam. Byłam głupia.”

„Ech, wiem. Maruś, wiem, że to moja wina. Źle zrobiłam. Wątpię, czy teraz jestem inna. Nie wiem, czy bym chciała naprawdę z kimś być.”

„Ała. Przykro mi, że tak o mnie myślisz. Nigdy nie chciałam cię skrzywdzić.”

„Dobranoc. Nie chcę wymazywać jedynych miłych wspomnień od gimnazjum.”

Stary Marek nie żyje. Albo się schował. Ale nie wyjdzie. Stary Marek nie zauważył, żeby był wyjątkowy i niezastąpiony. Bo to „błądzenie” to było ewidentne walenie w chuja, puszczanie kantem, zdrada. Brak myślenia? Myślenie o tych innych. No bo skoro było dobrze, było wspaniale, było cudownie, to dlaczego nie sprawić, żeby było jeszcze lepiej? Lepiej, bo w związku chłopak jest wspaniały, ale kiedy nie ma go obok, to można mieć innego fajnego kolesia. Głupia. Głupia, jeśli myślała, że będę to znosił w nieskończoność. Ale niewiele się pomyliła.

Ja jestem miłym wspomnieniem. Szkoda, że u mnie miłe wspomnienia wywołują ból.

I teraz każda relacja jest skazana na śmierć. Bo normalnej stworzyć nie potrafię.

Ze strachu przed odrzuceniem.

Ze strachu przed nieszczerością.

Ze strachu przed zdradą.
chcę wymazać...

 

Share This:

2 komentarze

  • Ania Grudzień 26, 2012 at 11:46 pm

    Najbardziej mi się spodobało: „Nigdy nie chciałam cię skrzywdzić.”….ttaaa, bo to, co robiła, powinno było Cię uszczęśliwić… Śmiechu warte…i łez też.

    Mam nadzieję, że to dzieło Painta! Kocham go 😀

    Reply
  • takisobiekoles Grudzień 27, 2012 at 12:54 am

    Owszem, paint…

    Odnośnie MBL… „nie znam jej, ale już jej nie lubię…”

    „…bo skrzywdziła mojego przyjaciela…”
    „PRZYJACIELA”
    hmm

    Reply

Leave a Comment