Starość, nie radość…

Otóż właśnie. Brakuje czasu, brakuje sił, brakuje właściwie wszystkiego. Dziś zabrałem się za czytanie wszystkich zaległości na innych blogach (dwa tygodnie nic nie czytałem), nie wiem ile czasu nie pisałem nic tu u siebie. Ciągle tylko praca, trochę uczelnia, czasami spotkania ze znajomymi…generalnie często nie mam czasu na książkę (obecnie „Morfina” Szczepana Twardocha – polecam powieść, polecam pisarza), a jeszcze częściej nie mam siły na to. Ból głowy z niewyspania jest tak częsty, że niekiedy zwalniam się wcześniej z pracy, żeby przespać popołudnie w domu i być w miarę wypoczęty na następny dzień.

I teraz najgorsze. Wczoraj w sraczu w pracy odkryłem coś…no, może nie złego, przerażającego, ale na pewno zastanawiającego. Siwe, kurwa, włosy. Jako, że stresów żadnych nie mam, jest to wina mojego trybu życia. Którego na chwilę obecną nie jestem w stanie zmienić. No nic. Podobno laski lecą na siwych ;>

Share This:

12 komentarzy

  • mariorneko Kwiecień 21, 2013 at 3:41 pm

    nie na siwych, tylko na bogatych, Maruś. chociaż w sumie co ja tam wiem, kiedy patrzę na takie mądrości „laski robią to, tamto”, coraz bardziej upewniam się, że nie jestem jedną z nich.

    wy, faceci, macie dziwne kompleksy dotyczące starości, nie czaję tego. więcej witaminek, mniej grania po nocy, więcej snu – i będzie git.

    Reply
    • takisobiekoles Kwiecień 21, 2013 at 8:22 pm

      Oni, faceci, może mają dziwne kompleksy. Ja kompleksów nie posiadam wcale, bo nie są mi potrzebne. Tak jak z cellulitem – faceci nie mają, bo to brzydkie. No. A na mnie nikt nie leci, i bardzo dobrze, mój brzuch to najlepsza na świecie antykoncepcja :D. Witaminek mam dużo, po nocach nie gram (tylko po wieczorach), co najwyżej uczę się po nocach, snu więcej nie-e bo nie da rady.

      Reply
      • mariorneko Kwiecień 21, 2013 at 8:45 pm

        mam inne zdanie na temat Twojego posiadania kompleksów, ale oczywiście się z nim nie zgodzisz ;] snu więcej da radę, tylko trzeba raz na jakiś czas mieć wylane na świat i przespać naście godzin, skoro normalnie masz za dużo do roboty. albo z czegoś zrezygnować i tyle.

        Reply
        • takisobiekoles Kwiecień 21, 2013 at 8:56 pm

          Ja chętnie posłucham na temat moich kompleksów, bo może faktycznie o czymś nie wiem 😛 Wylane na świat…no cóż, praca jednak zając, ucieknie, zapierdalać czeba.

          Reply
          • mariorneko Kwiecień 21, 2013 at 8:59 pm

            ale w pracy jesteś kilka godzin dziennie, gdzie zatem ucieka reszta dnia, skoro tak mało śpisz?

          • takisobiekoles Kwiecień 21, 2013 at 9:53 pm

            10=kilka…nooo, ok. Godzina na dojazd w jedną i drugą, daje 12. Jakieś zakupy trzeba zrobić, niech będzie godzina. 13. W domu coś zjeść trzeba, przygotowanie jedzenia, kupa, inne takie, dają 1,5h, powiedzmy. Poza tym książka jakaś, leżenie bezproduktywne być musi. I tu dochodzimy do komputera 😀 Dalej tłumaczyć już chyba nie muszę ^^

          • mariorneko Kwiecień 21, 2013 at 10:48 pm

            więc komputer lub sen (a raczej jakiś kompromis) – decyzja Twoja. skoro masz możliwość wysypiania się, a tego nie robisz, co przypłacasz bólem głowy i innymi podobnymi, to ja nie mam więcej pytań. jednak mimo wszystko nie rozumiem, to przecież takie bardziej „moje” zachowanie.

          • takisobiekoles Kwiecień 21, 2013 at 11:23 pm

            Dzień bez rozrywki źle wpływa na psychikę, bardziej niż brak snu. Tak, moja decyzja.

          • mariorneko Kwiecień 22, 2013 at 12:04 am

            dlatego mówię o kompromisie.

          • takisobiekoles Kwiecień 22, 2013 at 5:31 am

            pomyślimy 😛

  • Wrzeciona Snu Kwiecień 21, 2013 at 4:59 pm

    To nie starosc. To zycie.

    Reply

Leave a Comment