Sudocrem jest dobry na wszystko

Jest takie stare ludowe porzekadło:

 

Pracuj, pracuj, a garb ci sam wyrośnie.

 

Czasami od pracy garb nie rośnie, a jedynie się pogłębia. Jednak mogą pojawić się inne, niezbyt przyjemne objawy. Na przykład wysuszenie powiek.

To nie żart. Kto mnie widział w wakacje i aż do października, ten widział co mi się nad okiem zrobiło. Prawa powieka, ta, która zawsze jest lekko opadnięta, opadła bardziej, spuchła, wysuszyła się, naskórek się wystrzępił i nawet czasem pojawiały się tam ranki. Czym to smarować? Ukochana powtórzyła słowa swojej mamy: „Sudocrem jest dobry na wszystko.”

Na swojej stronie Sudocrem reklamuje się jako środek antyodparzeniowy i antyodleżynowy. Czytamy również:

  • pozwala na regenerację skóry (benzoesan benzylu, cynamonian benzylu)
  • chroni skórę przed substancjami drażniącymi, jak np.: mocz, czy kał (hipoalergiczna lanolina)
  • zapewnia utrzymanie właściwej wilgotności i miękkości skóry (hipoalergiczna lanolina)
  • działa ściągająco (tlenek cynku)
  • łagodzi podrażnienia, wykazuje właściwości odkażające (alkohol benzylowy)

Na wikipedii wyczytałem, że odparzenie to „potocznie określenie zmian zapalnych skóry powstałych na skutek równoczesnego działania wysokiej temperatury, nadmiernej wilgotności”. Pasuje jak ulał. Na kuchni jest gorąco i wilgotno, niejednokrotnie gorąca para buchała mi prosto w twarz.

W aptece jednak usłyszałem od pani technik tudzież magister (nie pamiętam, nie zwracałem uwagi), że Sudocrem jest TYLKO na OPARZENIA. Że mój przypadek pod Sudocrem nie podpada, że to zwykły zbieg okoliczności, że Sudocrem łagodzi moje objawy. I lepszy będzie żel ze świetlikiem, który pomaga paniom na problemy wynikające z nadmiernego stosowania makijażu. Człowiek głupi, niedoświadczony, zaufał. Kupiłem za dychę żel ze świetlikiem.

Żel ów stosowałem przez może dwa tygodnie, z częstotliwością taką samą jak Sudocrem. Czyli rano przed pójściem do pracy i wieczorem przed pójściem spać. Efekt był taki, że mojej powiece się pogorszyło. Była czerwieńsza, suchsza i swędziała jak sam skurwysyn. Przestałem stosować ten żel i wróciłem do Sudocremu, który momentalnie przyniósł mi ulgę.

Kiedy zmieniłem stanowisko na „mniej wilgotne”, problemy z powieką się skończyły. Dzięki Sudocremowi uniknąłem długotrwałego samodzielnego powrotu do pełnej sprawności powieki. Specyfik chwilowo przestał mi być potrzebny. Ale cały czas mam mały pojemniczek białego kremiku, który w razie potrzeby pomoże. Podejrzewam, ze sporą dozą pewności, że pomoże nawet na to, co nie jest oparzeniem, odparzeniem, odleżyną, czy inną cholerą.

Bo Sudocrem jest dobry na wszystko.

Share This:

No Comments

Leave a Comment