Święto Trupów

PATRZ

Dajcie spokój, przecież można w nocy świetnie się bawić w przebraniu dyni, na imprezie z innymi pajacami poprzebieranymi za zombiaki i inne wampiry, a rano pójść do kościoła i na cmentarz. Ewentualnie na cmentarz, bez kościoła. Nie słyszałem o zgubnych skutkach imprezowania w Halloween, poza tymi najbardziej oczywistymi skutkami imprezowania, jak kac, obrzygane ciuchy czy inne cosie. Wypadki śmiertelne się zdarzają – w Noc Sylwestrową szpitale przeżywają horror przyjmując ludzi z pourywanymi przez wybuchy kończynami. A co do opętań, to (pomijając wszelkie dyskusje na temat zasadności takiego stwierdzenia, zakładamy, że do opętań dochodzi, istnieją, są faktem itp) każdego dnia można się nabawić diabła za kołnierzem, warunkiem jest, żeby CHCIEĆ go do siebie dopuścić. A jak ktoś chce po prostu się wyszaleć (bo jutro nie można, jutro święto trupów, trzeba być poważnym) to niech się wyszaleje, to nie zbrodnia.

A co do cmentarzy, kupowanie wiązanek, kwiatków, zniczy w ilości hurtowej jest dla mnie kretyńskie. Po kiego to? Zmarłym to i tak nie pomoże. Usłyszałem dziś, że „ale oni patrzą na to”. No i? Patrzą, i co, przyślą nam za to pieniądze? Lepiej im będzie w zaświatach? Gówno, chodzi tylko o to, żeby inni ŻYWI patrzyli na to, może nawet udławili się z zazdrości. Bo odkryty nagrobek jest obciachowy, a jak nie widać go zza świerku i lampek, to jest cool.

żal.ru

wystarczyłoby po prostu umycie nagrobka i jedna symboliczna lampka, zamiast wypierdolenia kilkuset złotych na śmieci, które zostaną w przeciągu kilku dni przewrócone przez wiatr, obsrane przez ptaki czy rozkradzione przez cmentarne hieny.
Dziękuję, dobranoc.

Share This:

No Comments

Leave a Comment