Targi c.d. (co do…)

Dziś również duszno i potno (a może dymno i porno?). Załatwiłę resztę tego co chciałem. Albo i nie, bo nie każdy był zainteresowany płotkami. Cóż, przy wielorybach, albo starych kaszalotach każdy wygląda jak płoć.

Bylim z Peterlinem dziś w Wydawnictwie Miniatura. Przywitał nas Pan Mieczysław Mączka, który jest moim osobistym Idolem, Wzorem Do Naśladowania, Mistrzem Duchowym, Babą (Ojcem) – mężczyzna cudowny pod każdym względem. Jest też Prezesem Stowarzyszenia Siwobrodych Poetów. Czyli Miniatury. Ha ha.

Swoją drogą zapraszam do przejrzenia oferty tegoż Wydawnictwa w naszym sklepie. O tu właśnie możecie kliknąć. Na razie tyle, z Krakowa przywieziemy więcej, wtedy zeskanuję i wprowadzę.

Piotr padł i leży, a może umarł. A ja marzę o śluzie.

Umrzyjcie, ja poznałem Mieczysława Mączkę, więc też mogę.

Share This:

No Comments

Leave a Comment