Trzyletnica

Co jakiś czas zerkam sobie na bloga, żeby zobaczyć słupki. Takie małe pole u góry, pokazujące ruch na stronie. Od czasu do czasu, mimo mojej absencji skutkującej brakiem nowych wpisów, ktoś tu zagląda, i jednak sprawia mi to jakąś radochę.
Ale dziś co innego przykuło moją uwagę.

ZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ WordPress cieszy się, że wczoraj minęły trzy lata od czasu napisania pierwszego postu na tym blogu. Zerknąłem na niego, i… w zasadzie to nic.

Niby moje pisanie ewoluowało od tamtej pory, ale jednak to ciągle pochodna tamtego pierwszego posta. Niemniej jednak, skoro przez te trzy lata cały czas ktoś mnie czyta, to chyba nie jest najgorzej. Będę pisał dalej. Kto lubi, niech się cieszy, kto nie lubi, ten cieszyć się nie musi. Ale może.

A tak na zakończenie ogłoszę, że mam jeszcze kilka egzemplarzy książki. Kilka ostatnich. Kto chętny, niech się zgłasza 😀

Share This:

No Comments

Leave a Comment