W końcu ktoś musi sprzątać padlinę…

Sęp Do tego filmu zbierałem się od chwili ujrzenia pierwszego plakatu. Czyli dość długo. Spodziewałem się dobrego kryminału, zagmatwanej fabuły i matematycznych zagadek w tle. A co dostałem…?
Fabuła zagmatwana – jest.
Dobry kriminał – jest.
Matematyczne zagadki – brak.

A na dodatek… pytania o różnicę między złem, a złem usprawiedliwionym, o relatywizm moralny, o uzasadnienie stwierdzenia „cel uświęca środki”. Mniejsze zło?
Jak w imię dobra usprawiedliwiać zło…
Po obejrzeniu znów mam moralne dylematy. Czy potrafiłbym jednoznacznie określić, co jest dobre, a co złe? Jak ja bym postąpił, gdybym został postawiony w sytuacji obligatoryjnego wyboru?
Nie wiem…
Film na pewno polecam osobom, które nie boją się stawiać sobie pytań, na które nie ma prostej odpowiedzi.

Share This:

No Comments

Leave a Comment