Z dala (niezbyt dużego) od cywilizacji

Byłem na spacerze z ojcem, bratem i psem. Poszliśmy w pole, las, doliny, krzaki, do bunkra. Przez błoto, które chwilami wydawało się być gównem. Może nawet i było, nie wiem. W każdym razie pół godziny czyszczenia butów z tego syfu nieco męczy. Wiosnę czuć w powietrzu, mimo śniegu, chmur i słońca, którego nie było. Co było w tym wszystkim dziwne, to to, że po raz pierwszy od niepamiętnych czasów wyszedłem z domu bez telefonu. Kij, że po powrocie okazało się, że i tak nikt nie dzwonił ani nie pisał. Chodzi o ten komfort psychiczny, którego obecność telefonu dostarcza, a który teraz miałem i bez telefonu.

Idzie wiosna, czas przemyśleć częstsze wyjścia bez telefonu. Bo ej i tak nikt nie pisze.

Share This:

1 Comment

  • Ania Marzec 3, 2013 at 11:14 pm

    Trzeba się zaopatrzyć w kalosze ;D

    Reply

Leave a Comment