Zmian na blogu ciąg dalszy

Czyli jak zniszczyłem swojego bloga

Jak widać, zmieniłem wygląd bloga. Jest… inny. Dziwny trochę moim zdaniem. Ten szablon spodobał mi się najbardziej spośród ponad trzystu darmowych (przecież nie będę za to płacił, lol) udostępnionych przez WordPress. W praktyce okazuje się, że nie ma on tylu opcji ustawienia wyglądu i „pierdolników”, jak bym chciał. Czy jest wygodniejszy i przyjemniejszy, ocenicie sami. Może nawet ktoś się pokusi o wyrażenie opinii. Ja tymczasem postaram się poszukać jakichś fajnych opcji, które mogą doprowadzić mojego blogaska do stanu, który spodoba mi się nieco bardziej.

Pamiętajcie, że jestem otwarty na wszelkie sugestie!

Poza tymi, które wymagałyby ode mnie jakiegokolwiek nakładu finansowego. Przejście na wordpress.org zostawię sobie na kiedy indziej.

Share This:

No Comments

Leave a Comment