Znów czarna ciemnota wygrywa…

Najpierw link do newsa: OTO TEN LINK

Dla przypomnienia o co chodzi:

Został usunięty z urzędu dekretem abp. Hosera za „brak szacunku i posłuszeństwa biskupowi diecezjalnemu oraz nauczaniu biskupów w Polsce w kwestiach bioetycznych”. Kapłan na swym blogu krytykował kościelnych hierarchów, w tym przełożonego – przewodniczącego Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych abp. Hosera – m.in. za dokument bioetyczny episkopatu, przeciwstawiający się: in vitro, aborcji, eutanazji, środkom wczesnoporonnym i antykoncepcji jako zagrożeniom dla człowieka.

No i weź człowieku. W klerze, jak widać, panuje przymus bezwzględnego i bezkrytycznego posłuszeństwa. Jak w Trylogii husyckiej, choćby biskup powiedział, że niemiły mu kapłan ma rogi, kopyta i ogon, co jest oczywistą bzdurą, ksiądz podległy MUSI to powtarzać. Ba, musi nawet zmusić się do uwierzenia w to.
Ksiądz Lemański potrafi myśleć samodzielnie. Gdyby nie umiał, nie buntowałby się, nie polemizowałby, tylko ślepo podążał za zdaniem swojego przełożonego. Dla takich ludzi nie ma miejsca w kościele. Taki człowiek, wydawałoby się, nie nadaje się na księdza. Nooo… w kraju, w którym większość jednak deklaruje się jako katolicy, sporo z nich chodzi do kościoła, taki człowiek jest potrzebny. Jak inaczej dotarłby do tych ludzi? Parafia była źródłem jego relacji z parafianami, którzy przecież uwielbiają go, nie tylko za poglądy.
Niestety łapę na tym wszystkim trzyma skostniały biskup.

Teraz ma być na zesłaniu, bez możliwości manewru. A jasieniczanie dostaną pewnie jakiegoś zaufanego patafiana od biskupa. Cóż…

Share This:

10 komentarzy

  • Gryf Lipiec 1, 2014 at 12:13 pm

    Z tym „uwielbianiem” przez parafian, to ja bym nie przesadzała: http://wpolityce.pl/kosciol/195460-parafianie-z-jasienicy-przerywaja-milczenie-ksiadz-dialogu-prosze-nie-zartowac-odkad-tu-przyszedl-posluguje-sie-esbeckimi-metodami
    Zresztą ksiądz składa śluby posłuszeństwa i niestety, choćby i przełożony nie miał racji (a to na pewno nieraz się zdarzało, chociażby w przypadku Ojca Pio), to posłuchać musi.

    Reply
    • takisobiekoles Lipiec 2, 2014 at 9:50 am

      Co do linku, to wydaje mi się to nieco naciągane. Jeśli był taki zły, to mogli nie protestować tak otwarcie. To raz. Dwa, dlaczego to wypłynęło dopiero półtora miesiąca temu? Przecież przez cały czas trwania tego teatrzyku ludzie byli podzieleni. Zdecydowana większość opowiadała się za Lemańskim, ale było też sporo takich, którzy byli przeciwko niemu.

      Co do ślubów, to jest to bzdura. Żołnierze, mimo przysięgi, mają prawo się zbuntować przeciwko dowódcy, jeśli jego rozkazy narażają niepotrzebnie życie innych, lub w jakikolwiek sposób są rażąco nieodpowiednie. Tak samo marynarze. I żaden sąd ich za to nie ukarze. Tymczasem oczywiście kościół katolicki musi być lepszy. Zero samokrytyki.

      Reply
      • Gryf Lipiec 2, 2014 at 6:59 pm

        Ale najpierw musi się odbyć sprawa w sądzie. Dopiero sąd może zadecydować, czy żołnierz miał rację sprzeciwiając się dowódcy (bo uważał, że rozkaz jest szkodliwy np. dla jego jednostki – Art. 344), czy też racji nie miał (wtedy będzie odpowiadał za odmowę wykonania rozkazu – Art. 343). Tu Twoim sądem jest Watykan i zadecydowano, że rację ma „dowódca”, czyli sprawa zakończona. Lemański zresztą sam mówił w jakimś wywiadzie, że się podporządkuje decyzji Watykanu, więc problemu nie ma.

        No chyba, że w kodeksie karnym jest jakiś „super-wyjątek” dotyczący sprzeciwu wobec dowódcy, to daj linka. Chętnie poczytam.

        Reply
        • takisobiekoles Lipiec 2, 2014 at 8:58 pm

          Najs – z takimi argumentami nie sposób dyskutować. Gratulacje.

          Pozostaje jeszcze kwestia sumienia i moralności, a to nie jest Ci raczej obce. Nie raz zdarzało się, że sąd, mimo swojej rzekomej niezawisłości, ulegał wpływom i wydawał wyroki niezgodne z jakąkolwiek logiką, czy też sprawiedliwością.
          Tutaj owszem, Watykan jest sądem. Ale właśnie jako taki dał dupy.

          Reply
          • Gryf Lipiec 2, 2014 at 10:44 pm

            Zawsze mi się wydawało, że sąd ma wydawać wyroki zgodne z prawem (a to, że prawo jest nielogiczne, to nie wina sądu), ale co ja tam wiem…
            Sądy polskie powinny wydawać wyroki zgodne z prawem polskim (jakie są wyroki, takie są), a Watykan zgodnie z prawem kanonicznym (również). Jeżeli prawo jest nielogiczne, to trzeba je zmienić, a nie pluć na organ władzy sądowniczej. Jeżeli sąd wydał wyrok niezgodny z prawem, to oburzać się można, bo nie spełnił on swojej podstawowej funkcji. Ale do odwołania sędziów chyba są osobne procedury (o ile są), których nie znam. Ja nie będę się bawić w zmianę prawa kanonicznego, bo go w całości (podobnie jak polskiego prawa karnego) nie znam. Więc jakbyś znalazł, który punkt w tym prawie złamał wyrok Watykanu i byś go podał, to bym była wdzięczna, bo tutaj mi się akurat „dłubać” nie chce.

          • takisobiekoles Lipiec 2, 2014 at 10:54 pm

            Przeczytaj jeszcze raz mój i swój komentarz. Ja nie napisałem ani razu, że sąd wydał wyrok niezgodny z prawem. Chodzi o to, że każdą sytuację na świecie można zinterpretować na kilka sposobów, czym zajmuje się zazwyczaj wydział propagandy. Jasne, że kościół katolicki chce udupić niepokornego księdza. Mają do tego prawo. Ale stawia to kk w świetle instytucji nieznoszącej sprzeciwu, totalitarnej wręcz. Kościół katolicki nie pozwala samodzielnie myśleć, masz powtarzać to, co oni powiedzą. I będziesz to powtarzać, bo wiara, bo kościół, bo Pan Bóg. Tyle, że z Panem Bogiem ta organizacja ma coraz mniej wspólnego.

          • Gryf Lipiec 2, 2014 at 11:17 pm

            No cóż, wiesz jakie mam zdanie na temat księdza Lemańskiego, ale chciałam tę sprawę „ugryźć” z nieco innej strony. Co do samego sprzeciwu, to jest to dosyć niezręczna sytuacja, ale zważ na to, jak to wyglądałoby w każdej innej instytucji: masz sobie jakąś organizację, gdzie jeden członek mówi jedno, a kto inny mówi co innego i taki szary człowieczek już nie wie, jakie zdanie na ten jeden konkretny temat ma ta organizacja. W partiach politycznych jest jeden program, a to, co poza programem może być tematem dyskusji. Jak ktoś przestanie się zgadzać z programem partii, to wtedy idzie do innej.
            W tej całej sprawie w zasadzie umyka pewien fakt: Kuria wysłała księdza do ośrodka neuropsychiatrycznego. Mam tylko nadzieję, że ta decyzja została przemyślana nie (jak Ty uważasz) na zasadzie „poślijmy go w cholerę, niech nam da spokój”, tyko „wyślijmy go tam, gdzie się przyda”. A jak media będą chciały się z nim spotkać, to się spotkają i w Zagórzu, więc nie musisz się martwić, że nagle wszyscy o nim zapomną. No chyba, że mediom się ten temat znudzi. To wtedy będzie problem.

          • takisobiekoles Lipiec 3, 2014 at 10:54 am

            Wydaje mi się, że nie możesz partii czy innych świeckich instytucji porównywać do kościoła. Ludzie na wierze opierają swoje życie, swoje relacje z bliźnimi. Potrzebują przewodnika. Nie dostają pieniędzy za chodzenie do kościoła. A czasem do różnych ludzi trzeba dotrzeć w różny sposób. Kościół partią nie jest, co więcej, w politykę mieszać się nie powinien. Nasze państwo jest świeckie, a przynajmniej powinno takie być, ze względu na odpowiednie zapisy w Konstytucji.

            Jeśli zaś chodzi o prywatne poglądy, to porównanie jest tu wybitnie nie na miejscu. Widziałaś kiedyś, żeby nawet koledzy z partii, czy współpracownicy w jakiejś firmie prezentowali takie samo stanowisko w kwestiach moralnych, czy światopoglądowych? W życiu. A takie różnice stają się przyczynkiem do DIALOGU, DYSKUSJI. Tutaj jednak kapłan o odmiennych poglądach został zgnieciony, i, tak, wysłany w cholerę. Wakat na tamtym stanowisku po prostu spadł Hoserowi jak z nieba.

            Jeszcze jedno. Jakim prawem ludziom wierzącym odbiera się możliwość korzystania ze swojej religii? Kościół w Jasienicy został zamknięty. Bo biskup ma władzę dawać i odbierać ludziom Jezusa? Tutaj jasno widać, że liczy się tylko i wyłącznie władza. Kij z wiarą, kij z Bogiem, kij z moralnością. Ja muszę pokazać, kto tu rządzi. Muszę pokazać, że jak ktoś mi się sprzeciwi, to wyślę go na zesłanie.

            I na koniec – to co napisałaś określa dokładnie kościół katolicki jako biurokratyczną instytucję, w której nie ma miejsca na jakikolwiek dialog czy zrozumienie. Ot, relacja pan-parobek.

          • Gryf Lipiec 3, 2014 at 11:46 am

            Kiedy napisałam, że ksiądz ma być posłuszny, bo ślubował, to napisałeś, że nawet w wojsku tego nie ma (chociaż dla mnie Kościół wojskiem nie jest i dla mnie to porównanie jest nie na miejscu). Kiedy napisałam, że w innych instytucjach jest podobnie, to się oburzasz, że porównanie do dupy. Marudzisz, że nie ma empatii dla biednego Lemańskiego, ale czy masz empatię do parafian z Jasienicy, którzy chcieli uczestniczyć we mszy św., a nie mogli, bo grupka fanatycznych wielbicieli Lemańskiego im na to nie pozwoliła? Kościół w Jasienicy został zamknięty właśnie dlatego (http://gosc.pl/doc/1971876.Jasienica-Wygladalo-to-dramatycznie http://warszawa.gosc.pl/doc/1963725.Kuria-zamyka-kosciol-w-Jasienicy). Pamiętaj, że Kościół to nie tylko księża (http://gosc.pl/doc/1585520.Mial-zakaz-wypowiedzi-w-mediach-Krytykuje-ks-Lemanskiego) – to również wierni (w tym ja). W dyskusjach świeckich częściej widzę krytykę Lemańskiego niż jego pochwałę – właśnie za kwestię, tzw. „pyskowania” (nie moje słowa, jakby co). Wierni zatem nie chcą rozłamów w kościele (http://gosc.pl/doc/1584510.Dlaczego-ks-Lemanski-musi-milczec ). Poza tym dobrze jest się dowiedzieć, jakie były korzenie sprawy. Nie chodziło tylko o kwestie bioetyczne (http://gosc.pl/doc/1636854.Ks-Lemanski-kuria-ujawnia-fakty http://papiez.wiara.pl/doc/1707873.Abp-Hoser-o-konflikcie-z-ks-Lemanskim). Fakt, Kościół jest zbyt biurokratyczny i, tu może Cię zdziwię, również jestem przeciwko łączeniu Kościoła z państwem, ale raczej dlatego, że uważam iż mieszanie się państwa do Kościoła jest szkodliwe dla tego drugiego.
            Poza tym, człowiek jest wolny i nikt go w Kościele nie trzyma. Jest to dość przykre stwierdzenie, ale taka jest prawda. Kościół ma określone cele, wartości i jak ktoś się im sprzeciwia, to zwyczajnie do Kościoła nie należy. To tak jakby jakiś katolik powiedział, że jest za aborcją, co automatycznie czyni go niekatolikiem (ale sakramenty to by się chciało przecież). Nikt go z tej wspólnoty nie wyrzucał, tylko zrobił to sam. Wiesz przecież, że oprócz katolików są protestanci i wielu innych. Prezentują oni w wielu kwestiach odmienne poglądy od KK, ale zamiast przejść do tego Kościoła, który im pasuje, to wszyscy się katoli czepiają, że nie chcą się zmieniać.

          • takisobiekoles Lipiec 3, 2014 at 2:06 pm

            Zastanawia mnie jedna sprawa… wszystkie Twoje linki są do strony gosc.pl, bardzo katolickiej zresztą…

Leave a Comment