Browsing Category : Kronika życia

Dziadek zły humor miał


W nowej pracy na ogół jest spokojnie, ale bywa też wesoło. Jedna z ostatnich rozmów z pewnym starszym gościem przebiegała w miarę spokojnie, poza tym, że najpierw nie mogłem się do niego dodzwonić, bo był u lekarza (odbierała żona). Gdy jednak od lekarza wrócił, i udało mi się z nim skontaktować, już na samym wstępie mnie zjebał. Bo miałem zadzwonić…

Patrzcie, jak regularnie piszę


Miałem wczoraj przygodę. Ale taką przygodę miałem, że nikt takiej nie miał przygody, jaką ja przygodę miałem wczoraj. No dobra, ja nie mam przygód. Wczoraj, w sobotę, postanowiłem pojechać sobie do pracy. Na nadgodzinki. A co, jak proszą, to za dodatkowy hajs pojadę. W drodze do pracy na pewnym odcinku (okolice Emaus w Gdańsku, może ktoś kojarzy ten pierdolnik) w…

Nowy ja, nowe coś tam…


Tym z Was, którzy się za mną stęsknili: cierpliwości, niedługo wrócę.Tym z Was, którzy myśleli, że umarłem: nie, nie umarłem.Tym, którzy mieli nadzieję, że już nie wrócę: Cha Wam w De. Co mnie zdziwiło, gdy po kilku miesiącach odpaliłem panel administratora mojego blogaska to to, że codziennie ktoś tu wchodził. Codziennie, mimo braku nowego, jak to się teraz mówi, KONTENTU,…

Mord na kocie


Byłem u rodziców na weekend. Pomyślałem sobie, że wrócę sobie na spokojnie do Gdańska w poniedziałek rano. Szybkie zakupy, by uzupełnić lodówkę, potem prościutko do domu. I do komputera. Mając porady od Peterlina, miałem również nadzieję na jak najszybszy powrót do mojego projektu (bo ja grę teraz piszę, takiego SUDa). ALE NIE Już w niedzielę wieczorem okazało się, że nici…

I wstecz się nie oglądaj


Przed chwilą zrobiłem sobie trening woli i walki z przyzwyczajeniami. Zrobiłem coś, o czym myślałem, że nigdy tego nie zrobię. Bo po co? I w jakim celu? Dobra, powiem. Znacz się, napiszę, o co chodzi. Zrobiłem czystki na liście znajomych Po co? A po nic. Dlaczego? A dlaczego nie? Pomyślałem sobie, że wiele rzeczy w swoim życiu robię z przyzwyczajenia.…

Znów niczego nie zrobiłem tak, jak chciałem


Długo mnie nie było. To znaczy byłem, ale za ścianą. Dalej pracuję w miejscu, którego nie lubię. Dalej próbuję stworzyć jakiś ciekawy program, ale przez pracę brakuje mi czasu i sił, by to jakoś ogarnąć. Dalej wysyłam masę CV do różnych firm, które szukają kogoś bardziej zaawansowanego. Ba, nikt nie chce mnie przyjąć nawet na darmowe praktyki! Pomyślcie, firma, która…

Chrzanić polską służbę zdrowia


Od pewnego czasu mam przyjemność otrzymywać zastrzyki z trawy. Zanim jednak zaczniecie wzywać na WordPressa prokuraturę, wyjaśnię: chodzi o odczulające zastrzyki z trawy. Zdziwieni? Tak, to tak można! Skoro wszyscy wiedzą, że szczepionki to zło, podzielę się moją tragiczną historią… No dobra, może nie tragiczną, ale wkurwiającą. Mianowicie, ranka pewnego kolejny już raz czekałem w ośrodku zdrowia na lekarza… Procedura…

Plany na życie. Nie tylko te noworoczne


Jak myślicie, co jest na obrazku? Błąd. Nie nasrałem do kufla. Do mojego ulubionego kufelka, podarowanego mi przez MBL, ale z pomysłu Przemusia. Więc oficjalna wersja jest taka, że to od niego. Na zdjęciu widnieją pozostałości kakałka. Dlaczego? – zapytacie. A bo robiłem kakałko z zimnego mleka. Wbrew temu, co się powszechnie mówi, z zimnego mleka da się zrobić kakałko.…

Kolejny powód, by spuścić kota z balkonu


I wielkodusznie pomachać mu na do (nie)widzenia. Nigdy nie lubiłem kotów. Lubię kotów głaskanie, ale nie jest to jednoznaczne z sympatią do samych tych czworonogów z piekła rodem. Koty od zawsze kojarzyły mi się ze złośliwością, podłością i wszelkimi cechami, których przecież nie tolerujemy u ludzi. Dlaczego mielibyśmy… w zasadzie, dlaczego JA miałbym tolerować je u zwierzaka? Jak pies z…

Powiew starości i piwa z kości


Miałem dziś dość poważne problemy z motywacją do nauki. Wczoraj spałem w ciągu dnia, co spowodowało siedzenie do późna przy komputerze i pójście spać prawie nad ranem, skutkiem czego wstałem dziś dość późno. Nie lubię tak. Zawsze jak wstanę później niż o 7-8, jestem rozbity i nie mogę sobie miejsca znaleźć, o zastanawianiu się nad tym „w co ręce włożyć”…