Browsing Category : Kronika życia

Zamknięcie kolejnego rozdziału


Pamiętam, gdy w moim rodzinnym Grudziądzu wybudowali Reala. Prawdziwy, najprawdziwszy hipermarket. Nie jakiś tam supermarket. Hiper. Jak hiperwojownik (SSJ2). Nie jakaś tam Biedronka, Rema 1000 czy Edeka Discount (swoją drogą, ciekawe że pamiętam jeszcze te sklepy…). Real, cudowne zakupy. I cudowne kwoty. Share This:

Cóż pan zrobił najlepszego, panie prezydencie


Gimnazja do likwidacji tvn24.pl Prezydent Andrzej Duda podpisał reformę edukacji. Gimnazja idą pod nóż wyborcza.pl Reforma oświaty: gimnazja idą do likwidacji. Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawy polskieradio.pl Czyli wszystko wraca do normy. Ale czy na pewno? Wiele osób mówi, że kiedyś studiowanie było oznaką prestiżu. Na studia trzeba było zdać egzaminy wstępne, które stanowiły doskonałe sito dla ludzi, którzy maturę…

Święta: Dzień Pierwszy


Zjadłem właśnie trzy niedobre cukierki. Galaretki o obrzydliwym smaku oblane czekoladą. Już po pierwszej wiedziałem, że kolejne dwie nie będą wcale lepsze. Dlaczego więc pożarłem całość tego, co wyciągnąłem z kryształowej miski na kredensie? Z łakomstwa. Bez bicia się przyznaję. Bo mogę. Share This:

Helou, świecie!


Nadszedł ten moment. Przeniosłem się na swoje. Nowy adres, nowy serwer. Nowe możliwości. Żeby niepotrzebnie nie przedłużać, przeniosłem się z gotowym, darmowym motywem. Swój stworzę, jak już się nauczę czego trzeba. Czyli za… czas jakiś. Na razie musi wystarczyć to, co jest. Na pewno nie uniknę pewnych potknięć, na pewno po drodze wypłyną jakieś niedociągnięcia i niedoróbki. I na pewno…

Niecodzienny gość na Politechnice Gdańskiej


W niedzielę po zajęciach moja Ukochana przyszła po mnie na uczelnię. Planowaliśmy iść razem coś zjeść, albowiem żadne z nas nie miało ochoty na pitraszenie w domu. Lenistwo słodka rzecz, i czasem dajemy mu upust. Okazało się, że ktoś jeszcze był głodny, i postanowił się stołować na kampusie Politechniki. Share This:

Bierzemy się do pracy. A przynajmniej mamy takie plany.


Jeszcze się do końca nie pozbierałem po zmianie kategorii. Czyt. ciągle mam w chuj postów w kategorii Bezz. Muszę je wszystkie (łolaboga) przejrzeć i przyporządkować do odpowiednich kategorii. Na pewno nie uchronię się przed błędnymi przyporządkowaniami, ale na pewno mi to wybaczycie. A w sumie… wisi mi to. Share This:

Stary Sopot, Stary Sopot…


Przez całe wakacje w radiu na kuchni leciały hity muzyczne. W tym ten z tytułu. Za cholerę nie wiem co konkretnie śpiewali ani jaki był tytuł utworu, ale refren brzmi właśnie jak „Stary Sopot”. Moja Luba już zapowiedziała, że mnie zabije, gdyż odtąd,za moją sprawą, ona też będzie tam słyszeć „Stary Sopot”. Cóż, siła sugestii. Share This: