Nadjeziorosięwybrałę

No to pojechałem z tatą, braciakami i ich koleżką nad jezioro. Pierwej byłem w mieście u fryzjera, u Anicety na Sznurowadłach Azjaty, w sraczu na Statoilu i pod Kauflandem spotkałem się z facetami. Pojechaliśmy do Radodzierzy, co powinno się pisać raczej NAD Radodzierz. Pierwsze, co mnie uderzyło, to kurewski upał. Kolejny dzień ponad 30 stopni. Drugie, to nad samym jeziorem wycięty las. Kurwa no, wycięli chuje las. Jeszcze teksty dziadów, co ładowali zwalone pnie na ciężarówki: „stary był, trza było wyciąć”, „paaaanie, toć to sto czterdzieści lat stało, po co komu takie stare drzewa”, „wyrosną nowe”, i najlepsze: „z pretensjami to do Warszawy”. Był las, było wiele pięknych drzew, cień, widoki, klimat. Teraz jest goło, i bynajmniej, nie wesoło.
Pierwsza kąpiel zaliczona, nawet nie zapomniałem jak się pływa. To podobno jak z jazdą na rowerze, nie zapomina się tego. A właśnie, trzeba będzie zdobyć jakiś jednoślad. Po powrocie na kocyk wziąłem się za czytanie mojej książeczki, opędzając się co chwilę od much. Tyle tego tam lata, że byłem bliski decyzji o powrocie do domu pieszo.
A potem usiadł mi na palcu motylek. I siedział. Wyglądał mniej-więcej tak:
Motyleczek
I siedział, i trąbką machał (swoją drogą to chyba cała jest umięśniona, bo ruszał nią jak słoń trąbą) i szukał miejsca na palcu, żeby possać. Bez skojarzeń. Naprawdę, bo w puzon. Szukał tak przez kilka minut, łaził po palcu, w końcu go niechcący spłoszyłem. Po kilkunastu minutach wrócił. Szukał nektaru na innym palcu.
Żeby było śmieszniej, to jak poszliśmy do samochodu (a to kilkaset metrów było), to ten motylek przyleciał za mną i chciał ze mną jechać do domu. Serio! Słowo honoru! Otworzyliśmy okna i przegoniliśmy go. Głupi jakiś, nierozgarnięty. Co on by na wiosce robił. Przed Dinem musiałby uciekać.

I tyle. Siedzę, wkurzam się na alergię i próbuję zacząć się uczyć do zbója.

Jebać zbója.

I tych, co las wycięli. I tych co kazali wyciąć las.

Share This:

1 Comment

  • EmoMariFun Czerwiec 22, 2013 at 9:38 pm

    o stary, z tym ssaniem to gróóóboo 🙂
    jednoźlad? polecam yamachę do 110KM- daje rade.

    Radodzież ssie palke. Wyćęte dżewa sso palke. Ludzie wyćnajoncy dżewa ot tak sso palke. 😀
    I jeszcze durzo żeczy i osub ssie palke.

    Reply

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.