Ostatni dzień kwietnia

Dzień jak co dzień. Wstałem rano, umyłem się, ubrałem. Odgrzałem na śniadanie obiad sprzed tygodnia. Nawet nie spleśniał. Wsunąłem też dwie gratki, czyli sraczka murowana (co okazuje się być oksymoronem). Pograłem w grę (nie w Tomb Raider) i czas chyba sprawdzić, czy Piotr się obudził, bo trzeba jechać do pracy. A potem majówka, szumnie Majówką zwana. Spędzona w Gdańskich parkach, lasach, plażach (NA plażach), z przyprawami, książką, i innymi dziwnymi rzeczami. To nara. Idę do pokoju obok.

Share This:

3 komentarze

  • mariorneko 30 kwietnia, 2013 at 8:57 am

    i tak brzmi lepiej niż moja majówka, na którą nadal nie mam pomysłu ;]

    Reply
  • takisobiekoles 30 kwietnia, 2013 at 1:16 pm

    a moja brzmi jakby była przemyślana?

    Reply
  • Wrzeciona Snu 5 maja, 2013 at 12:57 pm

    „murowana sraczka – oksymoron” – dobre!

    Reply

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.