Syberiada

Dziś dowiedziałem się, że wbrew uprzednim zapewnieniom, pomimo istnienia pieprzonych drzwiczek od zasranego pieca kaflowego w moim pokoju, mimo jarania węgla w okresie zimowym, w rzeczonym pokoju i tak piździ. Ja pierdolę, czy ja jestem sybirakiem…? Na razie siedzę i obok napierdala suszarka, podobno pożera prąd za 60gr/h, ale pokój też PODOBNO miał być ciepły. No nic. Nikt nie jest doskonały, więc…

Share This:

No Comments

Leave a Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.