Tag Archives : akademik

VI.


Domek na wsi…osoba, która wybrała imię „Tars” stała na balkonie. Był wieczór, słońce już zaszło, pozostawiając jedynie słabą łunę nad horyzontem. Drzewa, złowrogo powyginane, szumiały wiatrem przelatującym między ich nagimi jeszcze gałęziami. Chłopak, Tars, stał, opierając się przedramionami o balustradę. Marzł, ale o to właśnie mu chodziło. Chciał ochłodzić swoją gorącą głowę. Jak zwykle przy takiej scenerii, zebrało mu się…

Kolejna gruba impreza, o której nie wiem…


Byłem wczoraj na urodzinach mojego ukochanego przyjaciela-filantropa-Tomasza-Wa (tego, który usiłuje mnie wyswatać lol). Oczywiście był alkohol, dużo alkoholu. Pamiętam, że wydałem dużo pieniążka na pół, krówkę i picie. Pamiętam, że piłem dużo. Pamiętam, jak wracałem i z kim wracałem. Pamiętam również, jak z przystanku na końcu świata szedłem do domu. Pamiętam, jak w sraczu kończyłem czytać „Corpus delicti” (swoją drogą…