Tag Archives : autobus

Patrzcie, jak regularnie piszę


Miałem wczoraj przygodę. Ale taką przygodę miałem, że nikt takiej nie miał przygody, jaką ja przygodę miałem wczoraj. No dobra, ja nie mam przygód. Wczoraj, w sobotę, postanowiłem pojechać sobie do pracy. Na nadgodzinki. A co, jak proszą, to za dodatkowy hajs pojadę. W drodze do pracy na pewnym odcinku (okolice Emaus w Gdańsku, może ktoś kojarzy ten pierdolnik) w…

Stetryczałeś, dziadu


Chyba dopada mnie starość. Lub, jak pisał Sapkowski, próchno, truchło i pierdzielina. Za czasów młodości fajny był ten, co ochlapał staruszkę jadąc na rowerze, wybił szybę w sali gimnastycznej albo ukradł coś z marketu i nie został złapany. Kto „skroił” przypadkowego, młodszego jeszcze szczyla z kilku złotych, kto „ściągnął z bara” jakiegoś przechodnia. A teraz…? A teraz mnie to nie…

Z deszczu pod rynnę i z powrotem


Właściwie to z torowiska na autostradę dziurawy asfalt, ale powrót również występuje. Deszczem były Polskie Koleje Państwowe (PKP) pod postacią różnych-różnistych spółek/podspółek/podpodspółek/innych gówien, rynną był, a jakże, PKS (Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej – czy jakoś tak. No i… wróciłem, cytująco parafrazując Samwise’a Gamgee’go. Share This:

Autobus niosący zło


Zbliżałem się do przystanku. Po całym dniu męczarni z pierdołami i ściąganiem książek z półek miałem ochotę jedynie na teleportację do domu i walnięcie się do łóżka… Niestety, sztuki teleportacji nie posiadłem, musiałem się więc udać na rzeczony przystanek, celem użycia autobusu jako transportu w kierunku tego, co hobbity nazywają norkami. I co norkami w przypadku hobbitów jest. Share This: