Tag Archives : Gdańsk

Dla mnie możesz go trzymać nawet w…


Zacznę tak, jakby mnie ktoś jeszcze czytał: Do napisania tego postu skłoniło mnie… Gówno. Tak naprawdę moja Ukochana poszła gdzieś w cholerę, i nie wiadomo kiedy wróci, a ja po robocie jestem zrypany i nie mam siły na pisanie gry. To popiszę tutaj. Gwoli wyjaśnienia – nie myślcie sobie, że znów robię za fizola i dlatego jestem zmęczony. Dalej mam…

Chrzanić polską służbę zdrowia


Od pewnego czasu mam przyjemność otrzymywać zastrzyki z trawy. Zanim jednak zaczniecie wzywać na WordPressa prokuraturę, wyjaśnię: chodzi o odczulające zastrzyki z trawy. Zdziwieni? Tak, to tak można! Skoro wszyscy wiedzą, że szczepionki to zło, podzielę się moją tragiczną historią… No dobra, może nie tragiczną, ale wkurwiającą. Mianowicie, ranka pewnego kolejny już raz czekałem w ośrodku zdrowia na lekarza… Procedura…

Konsumpcjonizm i zagraniczne święta


Wczoraj i dziś odbywa się otwarcie nowej galerii handlowej w Gdańsku, Galerii Metropolia. Postawiona została po przeciwnej stronie torów od Galerii Bałtyckiej. Tak hardej konkurencji jeszcze nie widziałem (co nie znaczy, że takowa nie istnieje). Hardej, czyli w odległości może… stu – dwustu metrów. Blisko w każdym razie. Oczywiście jeśli branżowo sklepy w jednej i drugiej galerii się różnią, to…

Z deszczu pod rynnę i z powrotem


Właściwie to z torowiska na autostradę dziurawy asfalt, ale powrót również występuje. Deszczem były Polskie Koleje Państwowe (PKP) pod postacią różnych-różnistych spółek/podspółek/podpodspółek/innych gówien, rynną był, a jakże, PKS (Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej – czy jakoś tak. No i… wróciłem, cytująco parafrazując Samwise’a Gamgee’go. Share This:

Pomarszczona kiełbasa i łydka Jelonka


Oto i będąc na wiosce udało mi się zahaczyć o pierwszy ever koncert Kabanosa w Grudziądzu. Miałem kilka obaw. Akcent, z tego co pamiętam, a było to dawno, wydawał mi się zbyt mały na taki koncert. Nie wiedziałem jak wyjdzie organizacja. I jak będzie z publiką. Czy w ogóle ktoś przyjdzie…? Share This:

Mała wielka wyprawa


Mała dla osób patrzących z zewnątrz. No bo tylko Park Oliwski i Góra Gradowa. Dla mnie… no cóż, w drodze na Stogi stwierdziłem, że potrzebuję jednak jechać do Parku Oliwskiego. Sentyment…? Być może. Dopóki chodziłem po głównych alejkach było spokojnie, ale czegoś mi jeszcze brakowało. Share This: