Tag Archives : książki

Rozwijam ci ja się, czy-li uwsteczniam?


Mówi się, i ja w wielu przypadkach się z tym stwierdzeniem zgadzam, że do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć. Co za dzieciaka nie smakuje, w życiu dorosłym smakować już może. Jak na przykład piwo. Chociaż ono może nie jest tu dobrym przykładem, bo w okresie mojego dzieciństwa koledzy pijali najtańsze szczochy (wiadomo, żeby za marne kieszonkowe uchlać jak najwięcej). Natomiast będąc…

Tak mocno robię nic


Zastanawiam się od kilku minut, czy to jeszcze prokrastynacja, czy też może upośledzenie (niedojebanie?) mózgowe. Mam wolny piątek. Nie muszę nigdzie iść. Mam czas. Mogę się pouczyć, pograć, pooglądać coś, poczytać. No, cokolwiek I zgadnijcie co. Nie robię, kurna, nic Mógłbym przeczytać kolejny rozdział książki. Mógłbym obejrzeć kolejny odcinek czegoś. Albo cokolwiek innego. Mógłbym pograć w grę. Niekoniecznie Tomb Raider.…

Nie jestem wołowiną


Jest takie powiedzenie: „tylko krowa nie zmienia poglądów”. Bez względu na to, jak mocno jesteśmy utwierdzeni w naszych przekonaniach, jest niemal pewne, że te przekonania w pewnym momencie naszego życia zmienimy. Brzmi to jak twierdzenie Korwina o niższości kobiet i konieczności obcięcia ich pensji? Brzmienie to jedno, a sens – co innego. Share This:

Zbrodnia książkoholika


Ostatnio na Fejsbuku zapisałem się do kilku grup dla miłośników książek. Miło jest wiedzieć, że takich psycholi jak ja jest większa ilość, że są jeszcze ludzie, którzy czytają książki. Są, a jest ich niemało, aczkolwiek daleki jestem od nadawania im imienia „Legion”. Zauważyłem jednak, że moje bycie psycholem trochę różni się od bycia… fanatykiem, kultywowanym przez niektórych użytkowników należących do…

Znowu nieco pomędzę


Tak sobie gadam z Asią. I piszę. Że wszystko cacy. Ale że nie mam się do kogo przytulić. Ale za to mam co czytać. Bo czasem to się chcę przytulić. Ale zaraz potem łapię za książkę. I jest spoko. Bo przytulanie w ogóle jest fajne. Ale jak toto zacznie gadać. To się chujnia robi. A jak zacznie gadać o ślubie.…

Zmiany w moim życiu (znów?)


W praktyce wychodzi na to, że po prostu chcę wrócić do starych, dobrych nawyków. Ogarnąłem nieco pokój (ale nie można powiedzieć, że go posprzątałem). Obejrzałem kilka filmów (ostatnio nędza była w tym temacie). Posunąłem się dalej w książce (ciężko się czyta te Resortowe dzieci…). Zacząłem zapisywać wydatki (w sensie wróciłem do zapisywania ich). Wróciłem do treningu (o, tu udało mi…

Statysta


Dziś (och, to stwierdzenie swego czasu dość często słyszałem od Peterlina) „popadłem w rozkminę” na temat: „czy termin STATYSTA pochodzi od STATYSTYKI (dorabianie statystyk filmowi), czy też od STATYCZNEGO (bo stoi z boku, robi sztuczny tłum i generalnie chuja robi). Share This:

IV Warszawskie Targi Książki


Wczoraj był całkiem męczący dzień. Około 7 rano wyjechaliśmy z Peterlinem do Sopotu po M.K. vel. Macieja Nowaka, a następnie udaliśmy się w drogę do Warszawy. W trakcie podróży utwierdziłem się w przekonaniu, że nienawidzę słońca. 30 stopni Celsjusza wokół naszego wehikułu, w środku nie działała klima, a przynajmniej nie tak jak powinna. Całe szczęście, że wziąłem ze sobą książki,…