Tag Archives : kuchnia

Rok już minął, czyli Pan Pierożek wspomina


Panem Pierożkiem nie zostaje się – ot tak. Najpierw był chrzest, w przeciwieństwie do tego wiedźmińskiego, było to Chrzest Wody. Po nim nastąpiły trzy miesiące ciężkiego, wyczerpującego treningu, by w końcu trafić do Zakonu Mąki i Cukru. Po dość krótkim czasie zostałem ochrzczony Prawdziwym Imieniem. Panem Pierożkiem właśnie. Share This:

Twardziel mięknie


Przed chwilą pisałem list motywacyjny. Zwykły, pieprzony list motywacyjny. Może ten i ów boi się pisać takie dziwne coś, bo jednak trzeba się wykazać pewnym obyciem z tekstem. Być oryginalnym, zachęcającym, czy coś. Ja, podobno, wedle komentarza mojej byłej już niestety przyjaciółki, pisać potrafię. Share This:

Co można zrobić z Pana Ziemniaka?


Co można zrobić z ziemniaków? Do niedawna miałem bardzo marne pojęcie o tym, jak uniwersalny jest to surowiec. W rodzinnym domu ziemniaki pojawiały się do obiadu, po prostu, gotowane. Było… puree. Rewelacja. Ziemniaki w zupie. Ale dalej ziemniaki. Po prostu ziemniaki, krojone, tłuczone, gniecione, gotowane. Aha, placki ziemniaczane. Za którymi nie przepadam. Praca w kuchni pokazała mi, jak mało wiedziałem.…

Stary Sopot, Stary Sopot…


Przez całe wakacje w radiu na kuchni leciały hity muzyczne. W tym ten z tytułu. Za cholerę nie wiem co konkretnie śpiewali ani jaki był tytuł utworu, ale refren brzmi właśnie jak „Stary Sopot”. Moja Luba już zapowiedziała, że mnie zabije, gdyż odtąd,za moją sprawą, ona też będzie tam słyszeć „Stary Sopot”. Cóż, siła sugestii. Share This:

Prokrastyna-kurwa-cja


Otóż mam do posprzątania kuchnię, do dopieszczenia sracz, do umycia okna w pokoju, i ten pokój do małego ogarnięcia. Pranie w toku, a ja siedzę przy kompie, zaraz…o już właśnie włączyłem radio, i, za przeproszeniem, chuj. Pewnie jak się już wezmę za robotę to po skończeniu będę tak zmęczony, i będzie tak późno, że jutro w pracy będę zombiełę. No…