Tag Archives : L4

Twórcze gnicie


Dziś krótko, bo mi się nie chce pisać, a jaram się jak… wiadomo kto i wiadomo gdzie. Znów siedzę na L4 w domu. Chyba po poprzednim choróbsku nie wydobrzałem do końca, i mnie dobiło. I jakoś nie zanosi się na powrót do pracy, bo o ile do wczoraj było lepiej, tak dziś, po zakończeniu antybiotykoterapii, jest gorzej. Ale żeby nie…

Pograłem sobie


Jakiś czas temu wylądowałem na EL Quatro (dla niekumatych – L4). Zachorzałem, rzadko mi się to zdarza, ale kilka rzeczy zbiegło się w czasie: jakiś robal mnie upierdolił, jedna z moich czterech ukochanych ósemek zaczęła się ostro wyrzynać, co spowodowało odrętwienie mordy, przewiało mnie, i nieszczęście gotowe. Co to się nie naśmiałem, Ukochana się naśmiała, a potem pani doktor mnie……

Szlachetne zdrowie


Doszedłem do wniosku, że wiem, co jest najbardziej wartościowe w życiu człowieka. Wartościowe materialnie, egoistycznie i w pewnym sensie namacalnie. Najwartościowsza właściwość każdego z nas. Zdrowie Ktoś może się oburzyć, że jak to. A bliscy? A relacje z nimi? Przyjaciele? Miłość? A pieniądze, skoro chcemy tak bardzo materialnie? Ano nie, zdrowie właśnie. Zdrowy człowiek może więcej. Nie zawraca innym dupy…