Tag Archives : piwo

I wstecz się nie oglądaj


Przed chwilą zrobiłem sobie trening woli i walki z przyzwyczajeniami. Zrobiłem coś, o czym myślałem, że nigdy tego nie zrobię. Bo po co? I w jakim celu? Dobra, powiem. Znacz się, napiszę, o co chodzi. Zrobiłem czystki na liście znajomych Po co? A po nic. Dlaczego? A dlaczego nie? Pomyślałem sobie, że wiele rzeczy w swoim życiu robię z przyzwyczajenia.…

Jeszcze seteczka, i do łóżeczka


Seks z wieloma partnerami jest trochę jak nałogowe picie alkoholu. Pierwszy raz niekoniecznie musi być przyjemny, ale próbujesz z ciekawości. I potem próbujesz jeszcze i jeszcze. Wszyscy to robią, większości smakuje, może mi w końcu też. Próbujesz różnych smaków, różnych gatunków i stylów. ROZSMAKOWUJESZ SIĘ. W sumie, robisz to dla przyjemności. I jest spoko. Naprawdę, nikt nie powinien się przypierdalać,…

Czeeeeść, to znowu ja!


To teraz, jak już przykułem Waszą uwagę okrzykiem, popierdolę sobie trochę. Otóż, siedzę nad tekstem. Długim, na prawie 40 stron A4. Trzeba go przeredagować. A kto to ma zrobić? Zgadniecie? Brawo – ja. Share This:

Mam na to wszystko wyje…maaaaameeeeeę


Koncert Kabanosa był jak zawsze na wysokim poziomie. Jeszcze przed Kiełbasą zagrał zespół Carnage. Chłopaki kręcili grzywami i zasuwali na gitarach – ale jakoś mi ich klimaty nie za bardzo podchodzą. Chyba zbyt chaotyczne. Wróćmy jednak do pomarszczonych i wysuszonych. Trasa koncertowa promująca nową płytę (notabene będącą ponoć w top 20 sellerów w Polszy) zahaczyła o Trójmiasto. Chłopaki zagrali kilka…

Płomień


Piękna dziś była pogoda, oj, przepiękna. Słoneczko świeciło, chmurek nie było widać. Albo prawie nie było. Po pracy udałem się więc na Działo, co by z Arkadiuszem uczcić ten piękny dzień. Piwem – a jakże. Share This:

RAMEN!


Znalazłem na fejsbuku, wlazłem na czyjegoś bloga, i przeczytałem TO. Pewnie katolików (i nie tylko, wszak prawdziwych religii jest od groma) ściska w tyłkach od tej herezji, świętokradztwa (boć toż to jawne wyśmiewanie obrzędów chrześcijańskich!) i profanacji. Jak dla mnie wygląda to wszystko bardzo sympatycznie, młodej parze wytrwania w makaronowaniu! Czekam teraz na głosy oburzenia w mediach. Zresztą, pewnie cywilny…

Alkoholizacyjne pierdolenie


Zmierzchem późnym w dom swój wracam, Myśli bagaż niosę w głowie, Cóż mam zrobić z tym ciężarem? Która menda mi podpowie? Menda, nazwa sama to wskazuje, Jest złośliwa – nie pomoże. Więc samotnie patrząc w lustro W sraczu, minę swoją srożę. Min strojenie, konia bicie, Ani nawet śmierć czy kiła Nie pomoże, no bo przecież Każda z rzeczy tych mi…

VI.


Domek na wsi…osoba, która wybrała imię „Tars” stała na balkonie. Był wieczór, słońce już zaszło, pozostawiając jedynie słabą łunę nad horyzontem. Drzewa, złowrogo powyginane, szumiały wiatrem przelatującym między ich nagimi jeszcze gałęziami. Chłopak, Tars, stał, opierając się przedramionami o balustradę. Marzł, ale o to właśnie mu chodziło. Chciał ochłodzić swoją gorącą głowę. Jak zwykle przy takiej scenerii, zebrało mu się…