Tag Archives : przyjaźń

I wstecz się nie oglądaj


Przed chwilą zrobiłem sobie trening woli i walki z przyzwyczajeniami. Zrobiłem coś, o czym myślałem, że nigdy tego nie zrobię. Bo po co? I w jakim celu? Dobra, powiem. Znacz się, napiszę, o co chodzi. Zrobiłem czystki na liście znajomych Po co? A po nic. Dlaczego? A dlaczego nie? Pomyślałem sobie, że wiele rzeczy w swoim życiu robię z przyzwyczajenia.…

Balanga tetryków


Tak serio to nie znam dokładnej definicji słowa „tetryk”. Wiem jedynie, że oznacza ono starego pryka (nie mylić ze starczą wersją Owidiusza Pryka) A teraz ciekawostka – według sjp.pl tetryk to: człowiek zgryźliwy, zgorzkniały, zrzędliwy; zrzęda, mantyka. Nic więc ze starością wspólnego nie ma… Ale ja nie o tym. A o staruchach właśnie: Share This:

Od zwierząt się uczyć…


Właściwie to nie wiem jak to skomentować. Po prostu mi się to spodobało. Nawet zwierzęta potrafią być ponad podziałami, nie obchodziło ich, że ten czarny, a ten w paski… cywilizacji może i nie stworzyły, ale czy cywilizacja jest lepsza od dzikości…? Share This:

Homodylematy?


Kiedyś zapisałem to sobie w przeglądarce, niedawno do tego wróciłem. (Jakby ktoś był ciekaw komentarzy na Demotach, są TUTAJ. Kiedyś, gdy byłem w gimnazjum, środowisko nastawiło mnie do gejów bardzo negatywnie. Środowisko, będące wypadkową kilku środowisk, czyli: koledzy w szkole, ludzie w internecie, nauczyciele, kościół, rodzina. Bo gej to coś najobrzydliwszego na świecie, gwałt na naturze ludzkiej, chora moda. Share…

Dialog z Tomaszem Wa.


– Głupi jesteś ;-D to kwestia trafienia na właściwą osobę 🙂 – Nie wiem która to będzie ta właściwa więc wolę nie ryzykować. – Dupa ryzykować, a co Ci przeszkadza w Twojej (…)? 😉 – „mojej”…? Share This:

Prawdziwa przyjaźń


Zgodnie z grafiką: KLIKNIJ MNIE, KURWA!!! Z przyjaciółmi czasem się spędza czas, a czasem nie. Bywa i tak, że się wyjeżdża gdzieś w pizdu daleko i nie widzi się prawie wcale, albo raz na rok. Ale się te 99% szans, że po złapaniu za telefon i wypłakaniu „kurwa źle mi jest” ten przyjaciel przyczłapie choćby piechotą. I nawet jak się…

Koniec pewnego etapu…


…początek nowego? Jadzia stwierdziła, że „każdy koniec jest początkiem czegoś nowego”. Tu chyba nic się nie rozpocznie. Stało się to co powinno się stać dawno temu. Wygarnąłem MBL co myślę, co mi zrobiła, co mnie boli. Chyba nie zniosła prawdy o sobie. Albo jej najzwyczajniej w świecie nie przyjęła. W każdym razie – koniec znajomości. Nie potrafię określić, czy mi…

Weekend, na który czekałem długo


Środa – powrót. MBL (Moja Była Luba) chciała wracać ze mną. Przełożyłem wyjazd o kilka godzin. Poinformowała mnie, że nie zdąży, a ostatni pks odjeżdżał wieczorem, powrót do domu o 22. Nie wchodziło to w grę. Jechałem 15.10. MBL zrobiła awanturę (oczywiście taką zawoalowaną, jak to ona, żebym poczuł się jak gówno, a żeby ona sama nie krzyczała za głośno),…