Tag Archives : przytulanie

Znowu nieco pomędzę


Tak sobie gadam z Asią. I piszę. Że wszystko cacy. Ale że nie mam się do kogo przytulić. Ale za to mam co czytać. Bo czasem to się chcę przytulić. Ale zaraz potem łapię za książkę. I jest spoko. Bo przytulanie w ogóle jest fajne. Ale jak toto zacznie gadać. To się chujnia robi. A jak zacznie gadać o ślubie.…

To takie budujące…


Każdy (albo prawie) każdy z nas ma dni, kiedy nic się nie udaje. Kiedy wszystko, czego się tkniemy, rozpada się. Ziemniaki się rozgotują, zapomnimy dodać zupy do soli, albo zbijemy szklankę. Po babci. Przedwojenną. Share This: