Tag Archives : Ślimak

Rocznica urlopu. Juhu.


Tak, może niezbyt ważna, czy coś, ale skoro już to odkryłem, to wstawiam. Dokładnie rok temu byłem na urlopowym ognisku u dziadków mej nieodżałowanej Siostry, Agnieszki 😛 Fajnie było. Z kilku względów. Po tamtym pozostały wspomnienia. Względów już nie ma. Cóż… bywa. Share This:

Modelina – dzień pierwszy


Naskrobię kilka słów i będziecie mogli się zacząć nabijać, hejtować, palić na stosie za zhańbienie fachu rzeźbiarza etc. Zaznaczam, że dzisiejsze „dzieło” chuja ma wspólnego z tym, co zamierzam robić. Była to jedynie próba, sprawdzenie, jak zachowuje się modelina. W trakcie lepienia poznawałem zapotrzebowanie na sprzęt. A więc, zanim przejdę do dalszej części – mała, kurwa mać, galeria XD Share…

Jutro 2 lutego. Cieszmy się i radujmy.


Tylko się nie posrajmy. Jak tu pozytywnie myśleć, kiedy gówno wiruje wokół mnie? Póki co, jeszcze się za bardzo tym wszystkim nie przejmuję. Na życzenie pewnego Ślimaka odbudowałem swoją skorupkę – nie potrafię powiedzieć, czy zmiana wyszła mi na dobre. Na pewno bardziej się ograniczyłem, odciąłem. Z okazji jutrzejszego „święta” zmieniłem nazwę kategorii na „Moja marna egzystencja”. Tak w sumie…

Mała wielka wyprawa


Mała dla osób patrzących z zewnątrz. No bo tylko Park Oliwski i Góra Gradowa. Dla mnie… no cóż, w drodze na Stogi stwierdziłem, że potrzebuję jednak jechać do Parku Oliwskiego. Sentyment…? Być może. Dopóki chodziłem po głównych alejkach było spokojnie, ale czegoś mi jeszcze brakowało. Share This: