Tag Archives : ślimaki

Przedweekendzie


Dziś zasrani Hiszpanie dostali sromotny wpierdol. Ktoś może zapytać, dlaczego koleś, kto się ni chuja nie interesuje piłką nożną w ogóle zainteresował się jakimś meczem? Otóż w czasie gównianego Euro 2012 miał miejsce pewien nic nie znaczący obiektywnie, lecz subiektywnie straszliwie wkurwiający epizodzik w moim życiu, po którym – jebać Hiszpanów. Share This:

Walniętynki


No i były walniętynki. Z samego rana już zacząłem pierdolić sobie nastrój… Powiecie, że przecież to dzień jak co dzień. Że przecież zawsze miałem wyjebane na ten dzień. Że miałem się tylko upić z matematykami. Cóż… Share This:

Odkrywczy jestem, nie ma co


Tak, odkrywczy jak sam skurwysyn. To co wiedziałem we fragmentach na przestrzeni wielu lat dziś dotarło do mnie w pełnej, kompletnej postaci i uderzyło w mózg zaraz po powstaniu z klopa po czynności wielce zajmującej pewną część mojego ciała, zupełnie przeciwną tej niosącej uderzony mózg… Share This:

Niech żyją ślimaki!


„Nie ma marzeń zbyt wielkich, nie ma marzycieli zbyt małych” – motto przewodnie tej przezabawnej historii. Mały ślimak Teoś, ciapa i niedorajda, marzy o tym, by na wzór swojego idola, miszcza formuły 1, być najszybszy. Niestety – jest ślimakiem. Share This:

Pracoholikię jestę…


Mój kochany Ślimaczek zasugerował (zresztą nie Ona pierwsza…), że jestem pracoholikiem. Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości (nie zgadzałem się z tym), postanowiłem przeczytać wikipedyczną definicję pracoholizmu… Nie doczytałem nawet do połowy, a oto co się w tej mniej niż pierwszej połowie tekstu do mnie odnosi: Share This: