Tag Archives : starość

Obleśne dziadki


Byłem u lekarza. Kolejny, comiesięczny zastrzyk z trawy. Znów kolejki, do każdych drzwi, do każdego lekarza. Nie brakuje młodych, ale głównie to osoby starsze okupują krzesełka. Trochę mnie to dziwi, bo to od przedstawicieli najwyższego przedziału wiekowego najczęściej słyszę „byłem zdrowy dopóki nie poszedłem do lekarza”. No, ale jak już przyleźli, to miejmy nadzieję, że nie w związku z tak…

Łatwo powiedzieć


Trochę trudniej zrobić. Ale jednak łatwiej, jeśli się chce. ZUS zablokował dotacje z budżetu państwa. Znaczy się, jest za dobrze. Znaczy się, nie do końca. Wciąż ZUS będzie pompowany pieniędzmi z budżetu. A skoro tak, to (Ameryki tu nie odkrywam) znaczy, że ZUS jest bankrutem. Należy więc go wyjebać w kosmos. Zamknąć. Zlikwidować. Pozostają dwie sprawy (pewnie więcej, ale o…

Stetryczałeś, dziadu


Chyba dopada mnie starość. Lub, jak pisał Sapkowski, próchno, truchło i pierdzielina. Za czasów młodości fajny był ten, co ochlapał staruszkę jadąc na rowerze, wybił szybę w sali gimnastycznej albo ukradł coś z marketu i nie został złapany. Kto „skroił” przypadkowego, młodszego jeszcze szczyla z kilku złotych, kto „ściągnął z bara” jakiegoś przechodnia. A teraz…? A teraz mnie to nie…

Balanga tetryków


Tak serio to nie znam dokładnej definicji słowa „tetryk”. Wiem jedynie, że oznacza ono starego pryka (nie mylić ze starczą wersją Owidiusza Pryka) A teraz ciekawostka – według sjp.pl tetryk to: człowiek zgryźliwy, zgorzkniały, zrzędliwy; zrzęda, mantyka. Nic więc ze starością wspólnego nie ma… Ale ja nie o tym. A o staruchach właśnie: Share This: