Tag Archives : zdrowie

Wiatr na twarzy, słońce we włosach


Dziś, pierwszy raz od niepamiętnych (nie wiem dlaczego, ale w pierwszym odruchu moje palce wystukały „niepamiętniczych”) czasów, wyszedłem z domu bez maseczki na mej zakazanej facjacie. Świat mógł zobaczyć mą twarz w całości, nacieszyć się nią, a nacieszywszy wrócić do swych codziennych zajęć. To znaczy mógł, ale z pewnych względów tego nie zrobił. Czułem wiatr w moich zbyt długich już…

Dla mnie możesz go trzymać nawet w…


Zacznę tak, jakby mnie ktoś jeszcze czytał: Do napisania tego postu skłoniło mnie… Gówno. Tak naprawdę moja Ukochana poszła gdzieś w cholerę, i nie wiadomo kiedy wróci, a ja po robocie jestem zrypany i nie mam siły na pisanie gry. To popiszę tutaj. Gwoli wyjaśnienia – nie myślcie sobie, że znów robię za fizola i dlatego jestem zmęczony. Dalej mam…

Obleśne dziadki


Byłem u lekarza. Kolejny, comiesięczny zastrzyk z trawy. Znów kolejki, do każdych drzwi, do każdego lekarza. Nie brakuje młodych, ale głównie to osoby starsze okupują krzesełka. Trochę mnie to dziwi, bo to od przedstawicieli najwyższego przedziału wiekowego najczęściej słyszę „byłem zdrowy dopóki nie poszedłem do lekarza”. No, ale jak już przyleźli, to miejmy nadzieję, że nie w związku z tak…

Szlachetne zdrowie


Doszedłem do wniosku, że wiem, co jest najbardziej wartościowe w życiu człowieka. Wartościowe materialnie, egoistycznie i w pewnym sensie namacalnie. Najwartościowsza właściwość każdego z nas. Zdrowie Ktoś może się oburzyć, że jak to. A bliscy? A relacje z nimi? Przyjaciele? Miłość? A pieniądze, skoro chcemy tak bardzo materialnie? Ano nie, zdrowie właśnie. Zdrowy człowiek może więcej. Nie zawraca innym dupy…

Chrzanić polską służbę zdrowia


Od pewnego czasu mam przyjemność otrzymywać zastrzyki z trawy. Zanim jednak zaczniecie wzywać na WordPressa prokuraturę, wyjaśnię: chodzi o odczulające zastrzyki z trawy. Zdziwieni? Tak, to tak można! Skoro wszyscy wiedzą, że szczepionki to zło, podzielę się moją tragiczną historią… No dobra, może nie tragiczną, ale wkurwiającą. Mianowicie, ranka pewnego kolejny już raz czekałem w ośrodku zdrowia na lekarza… Procedura…

Corpus delicti


Corpus delicti (łac. przedmiot przestępstwa) – dowód rzeczowy świadczący o przestępstwie, ślad lub przedmiot stanowiący podstawę do przedstawienia wniosków dotyczących popełnionego czynu i sprawcy. Wikipedia Share This:

Co boskie, niech Bóg decyduje. Resztę zostawcie ludziom. FFS.


CIEKAWY ARTYKUŁ, W TRAKCIE CZYTANIA KTÓREGO ŻAL MI SIĘ ZROBIŁO KOLEJNYCH LUDZI. Jedziemy po kolei, od góry. Tłusty druk – poniekąd się zgadzam. Ale poniekąd. Zgadzam się z tym, co jest faktycznym zabójstwem/morderstwem (jeszcze przed sobą mam zdobycie wiedzy o różnicy tych dwóch słów), a więc: aborcja i eutanazja. To oczywiście kwestie sporne, dylematyczne. DYLEMATY: Share This:

NFZ – Nowe Fajne Zło


Jak na obrazku. Politycy myślą chyba, że płacąc na biurokrację zarabiamy. Albo, że jest jakaś magiczna siła, bóstwo, które widząc, że czynimy dobro (czyt. płacimy skurwysynom ciężko zarobione pieniądze), generuje w naszych portfelach złotówki. Albo dziesięciozłotówki. Tudzież jakieś ich wielokrotności. Share This: