Z pamiętnika życiowego idioty

I znów pozwoliłem, by stało się coś, co mnie teraz gniecie. Chociaż doskonale wiedziałem czym to grozi, i jak jest to bezsensowne i bezcelowe…

Cytując Pana Michała, niezapomnianego katechetę i przyjaciela, podczas rzucania wypestkowanymi wiśniami z półpłynny sernik: „Chyba mnie popierdoliło, żeby męczyć się 3 godziny dla pięciu minut jebanej przyjemności.”

U mnie w odwrotnej kolejności.

I na trzech godzinach się nie skończyło.

Ostatnia warstwa przestała istnieć, witamy z powrotem w prawdziwym świecie, kurwa mać…

Share This:

3 komentarze

  • SzyjkaNiee Styczeń 22, 2013 at 10:03 pm

    Reply
  • małe a. Styczeń 22, 2013 at 10:03 pm

    No hym, więc ja czekam, tak jak Ci napisałam, tak? Wyjaśnij mi to tu o tu to, co wyżej tutaj jest.
    No.
    Hym.

    Reply

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.